W poniedziałek Naczelny Sąd Administracyjny wydał uchwałę likwidującą rozbieżności powstałe wokół prawa do wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego.
Wszyscy czy nieliczni
Nie tylko adresat
Nie tylko potwierdził, że orzeczenie TSUE wydane w trybie prejudycjalnym może być postawą wznowienia postępowania sądowego. Przede wszystkim uznał, że dotyczy to także sytuacji, gdy nie zostało ono doręczone stronie wnoszącej skargę o wznowienie.
NSA odwołał się do zasady pierwszeństwa prawa unijnego i jego pełnej skuteczności. Przeanalizował krajowe podstawy wznowieniowe i regulacje unijne. Doszedł do przekonania, że w praktyce orzeczenia prejudycjalne wykraczają poza dane postępowanie. Są natomiast nimi związane inne sądy krajowe w analogicznych sprawach. Za szerszym prawem do wznawiania postępowań sądowych przemawia zasada efektywności i zapewnienia skuteczności prawa – uznał NSA. Jak tłumaczył sędzia Roman Wiatrowski, stanowi to też gwarancję równego traktowania stron.
sygnatura akt: I FPS 1/17
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w Accreo
W dotychczasowym orzecznictwie wyrażano poważne wątpliwości co do możliwości wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego po wydaniu wyroku przez TSUE. Chodziło o to, czy dopuszczenie wznowienia przy takim orzeczeniu mającym przełożenie na prawa i obowiązki wnioskodawcy w innej, zakończonej już prawomocnym wyrokiem sprawie będzie konkurencją dla analogicznego trybu wznowieniowego w postępowaniu administracyjnym – zwłaszcza podatkowym. NSA w uchwale słusznie jednak zauważył, że aby zasada pierwszeństwa prawa unijnego była dochowana, należy taką możliwość dopuścić również w postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Będzie ono efektywne, a zasada równości uszanowana.