Zarządowi Poczty Polskiej udało się wynegocjować i podpisać ze związkami zawodowymi nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Dlaczego to takie ważne?
Bardzo ważne, bo Poczta Polska to pracownicy, ogromny kapitał ludzki. To ponad 50 tys. osób, które codziennie służą każdemu obywatelowi naszego kraju. Listonosze, czy deszcz, mróz, słońce czy upał, muszą dotrzeć do nich z listami i przesyłkami. Wyzwaniem jest praca z ciężkimi paczkami, dużymi gabarytami w centrach przeładunkowych, ale czasem także na placówkach. Nasi pracownicy nie tylko dostarczają listy, przesyłki, paczki, ale często też po prostu pomagają. Ratują życie czy też ratują przed oszustwami. Dlatego przychodząc do Poczty Polskiej wiedziałam, że jednym z moich pierwszych zadań jest zapewnienie naszym pracownikom stabilizacji i poczucia sprawiedliwego, uczciwego traktowania przez nowy zarząd firmy. Z tego powodu tak istotne dla mnie było doprowadzenie do podpisania nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, przeprowadzenie uczciwych, rzetelnych, merytorycznych rokowań ze związkami zawodowymi. Udało się te rokowania zakończyć sukcesem. Mamy nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy.
Czytaj więcej
Zarząd Poczty Polskiej i organizacje związkowe, które działają w tej spółce, podpisali w środę nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Układ gwarantuj...
Co ten układ daje pracownikom?
Daje bezpieczeństwo i stabilizację. Do tej pory układu nie było, bo poprzedni ZUZP wypowiedział poprzedni Zarząd Poczty Polskiej. W nowym układzie przyznajemy pracownikom między innymi kwotowe nagrody jubileuszowe. Pracownicy będą nabywać prawo do nagrody po osiągnięciu określonego stażu pracy w Poczcie Polskiej. Po raz pierwszy po 15 latach, a następnie co pięć lat, aż do 45 lat pracy. Jej wysokość kształtuje się od 4 do 13 tys. zł.
Będzie też dodatkowe świadczenie roczne w stałej kwocie 2,5 tys. zł dla każdego pracownika, niezależnie od tego, ile zarabia. Będą wyższe niż przewidziano w kodeksie pracy odprawy emerytalno-rentowe, uzależnione od stażu pracy w Poczcie Polskiej. Ponadto zwiększymy składkę pracodawcy na PPK pracownika. Do obowiązkowych 1,5 proc. dodajemy 0,5 proc. comiesięcznej wpłaty dobrowolnej. I co bardzo ważne, będzie 3-proc. roczna waloryzacja wynagrodzeń. Tego mechanizmu wcześniej nie było.
Czytaj więcej
Wskazanie modelu funkcjonowania Poczty Polskiej, trwała poprawa jej wyników finansowych, powrót i umocnienie się na rynku paczkowym, modernizacja s...
I budżet Poczty udźwignie te wszystkie zobowiązania?
Gdyby nie mógł udźwignąć, zarząd nie zdecydowałby się na podpisanie tego układu. Jesteśmy zobowiązani do zagwarantowania płynności spółki i ten wynegocjowany Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy jest na poziomie, który daje, po pierwsze, finansowe bezpieczeństwo, ale daje też przestrzeń na inwestycje. Bo nie chodzi tylko o to, żeby podpisać ZUZP, ale też, by zagwarantować ludziom pracę na kolejne lata poprzez rozwój spółki.
Negocjacje ze związkami zawodowymi były bardzo trudne? Domagały się więcej?
Każdemu wolno sięgać, gdzie wzrok nie sięga. Negocjacje były trudne, ale merytoryczne. Trudno odmówić racji argumentom związkowym, że za dobrą pracę ludzie powinni zarabiać więcej. To spotykało się ze zrozumieniem zarządu. Natomiast my też bardzo transparentnie komunikowaliśmy, że na spełnienie niektórych postulatów po prostu spółki nie stać. Bo nie chodzi przecież o to, żeby podpisać ZUZP, a później szukać kredytu na jego realizację, lecz żebyśmy dzięki temu mogli wspólnie rozwijać spółkę. By ludzie chcieli tu pracować, tak jak wcześniej, nawet po 30-40 lat, a nie tylko przez najbliższe dwa czy trzy.
Jak długo trwały negocjacje? Ile pracowaliście nad nowym układem?
Pierwsze moje spotkanie ze stroną społeczną w tej sprawie było w połowie czerwca. Negocjacje trwały więc nieco ponad cztery miesiące. Ze związkowcami spotykał się cały zarząd, nad układem pracowały też wewnątrz firmy różne grupy robocze. To były bardzo efektywne działania.
Liczy pani, że nowy układ uspokoi sytuację wewnętrzną w Poczcie?
Taki cel stawiałam sobie, przychodząc do Poczty Polskiej. Nasz nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy jest jednym z największych w Polsce, o ile nie największym, jeśli chodzi o liczbę pracowników, którzy są nim objęci. Jeśli firma ma się rozwijać, potrzebna jest jej wewnętrzna stabilizacja i spokój. Dlatego tak szybko, po dwóch tygodniach od wejścia do zarządu, podjęłam rozmowy ze stroną społeczną. Chodziło o to, by uspokoić nerwowe nastroje w firmie. Poczta Polska jest firmą bardzo uzwiązkowioną. Zarządzanie taką organizacją nie jest łatwe i często na śniadanie trzeba zjadać rzeczy, na które nie zawsze ma się ochotę (śmiech).
Od kiedy zacznie obowiązywać nowy układ?
Od 1 stycznia 2027 r. I został zawarty na trzy lata.
Czytaj więcej
Przedsiębiorstwo chwali się poprawą jakości swoich usług. W drugim kwartale 2026 r. poziomy terminowości doręczania przesyłek rejestrowanych przekr...
A jak wygląda obecnie kondycja finansowa Poczty Polskiej?
Zdecydowanie lepiej. Mamy zagwarantowaną płynność. Stać nas m.in. na to, by przez dwa lata ze środków własnych finansować nierentowną usługę powszechną, czyli m.in. dostarczanie listów i paczek na terenie całego kraju. Oczywiście wolałabym, aby te zwroty następowały szybciej, a pieniądze mogły być przeznaczane na inwestycje w rozwój firmy. Wykładamy na nią ponad 900 mln zł rocznie. Usługa ta jest rozliczana po dwóch latach. Czyli pieniądze za 2025 r. dostaniemy w 2027 r. To, że możemy funkcjonować w tym systemie pokazuje, że nasza sytuacja finansowa wyraźnie się poprawia. Wkrótce zostanie przyjęta przez zarząd i radę nadzorczą nowa strategia spółki. Cały czas prowadzimy różne działania optymalizacyjne w zakresie kosztów i zwiększania przychodów. Poszukujemy nowych źródeł przychodów w obszarze logistyki gotówki. Planujemy nowe rozwiązania związane z obsługą kasową. Cały czas walczymy też o odbudowę naszej pozycji na rynku KEP, czyli kuriersko-paczkowym. Rynek e-commerce rośnie i według prognoz ten trend powinien utrzymać się przez kolejne lata. Poczta nie może stać z boku.
No właśnie, a co z Orlen Paczką? Są jakieś postępy w negocjacjach nad przejęciem tego biznesu?
Nie mogę o tym procesie informować. Rozmowy trwają.