O ile więcej będziemy musieli zapłacić za polisy, okaże się już przy najbliższym odnawianiu ubezpieczenia komunikacyjnego. Zakłady kalkulują już bowiem, o ile wyższe koszty przyjdzie im ponieść w związku z wprowadzeniem w życie nowych uregulowań. Oficjalnie jednak niewielu się do tego przyznaje. Wszyscy patrzą na to, co zrobi konkurencja, a zwłaszcza lider rynku – PZU. Z szacunków ekspertów wynika, że o ile w poprzednich latach polisy w wyniku wojny cenowej staniały o 20–30 proc., o tyle teraz podwyżki mogą sięgnąć nawet 50 proc.