Reklama

Należy ci się pożyczka? Sprawdzimy na Facebooku

Wpisy na Facebooku, czy Twitterze już wkrótce mogą mieć bezpośrednie przełożenie na wiarygodność kredytową amerykańskich konsumentów. Coraz bliższe są plany włączenia danych z portali społecznościowych w standardową metodologię punktacji.

Publikacja: 19.01.2014 09:24

Należy ci się pożyczka? Sprawdzimy na Facebooku

Foto: Bloomberg

Już teraz instytucje finansowe coraz częściej zaglądają do portali społecznościowych aby zaczerpnąć dodatkowych informacji o kredytobiorcy. Kilka nowych firm proponuje tego rodzaju usługi jako alternatywną metodę sprawdzania wiarygodności. Potencjalni wierzyciele szukają wpisów na Facebooku o konfliktach w pracy,  możliwości utraty zatrudnienia, czy liczbie posiadanych znajomych.

To na razie jednak pierwsze nieformalne przymiarki. Portale społecznościowe są jednak dla banków bezcennym źródłem informacji o klientach. Do tego stopnia, że Fair Isaac Corp (FICO), instytucja ustalająca standardy obliczania wiarygodności kredytowej, poważnie zastanawia się nad zbudowaniem algorytmu, który uwzględniać będzie także ten czynnik.

W USA wskaźnik wiarygodności kredytowej wyliczają wyspecjalizowane agencje (najważniejsze to Experian, Equifax i TranUnion), które gromadzą i analizują informacje od instytucji finansowych. Punktacja pozwala wierzycielowi na ocenę poziomu ryzyka, co ma wpływ na decyzję o udzieleniu kredytu i wysokości oprocentowania. Według obecnie obowiązujących standardów, przy obliczeniach FICO uwzględnia się pięć czynników: systematyczność płacenia rachunków (35 proc. ogólnej punktacji), stosunek zaciągniętego długu do wartości niewykorzystanego kredytu (30 proc.), długość historii kredytowej (15 proc.), strukturę i dywersyfikację zaciągniętych kredytów – od kart kredytowych po pożyczki na samochód i dom (15 proc.). Ostatnie 10 proc. punktacji to ocena nowych wniosków kredytowych.

Nowa punktacja FICO musiałaby zmienić te proporcje. Ponieważ dla kredytodawcy informacja na LinkedIn, czy Facebooku, że jego klient zaczyna szukać nowej pracy może być bezcenna, należy się liczyć z tym, że banki coraz częściej będą podglądać swoich klientów. Instytucje finansowe mogą pójść jeszcze dalej i zacząć oceniać jakość towarzystwa, w którym obraca się potencjalny kredytobiorca.

Plany sektora finansowego budzą duże kontrowersje. Organizacje broniące praw obywatelskich zwracają uwagę na niebezpieczeństwo naruszania prywatności obywateli. Federalna Komisja Handlu zaplanowała nawet serię spotkań i seminariów na temat przestrzegania prawa do prywatności. W niektórych stanach obowiazują już ustawy zakazujące pracodawcom myszkowania po społecznościowych kontach potencjalnych pracowników, a także uniwersytetom podglądania w podobny sposób kandydatów na studentów.

Reklama
Reklama

Tomasz Deptuła z Nowego Jorku

Zanim zatrudnią, przeszukają Facebooka

Ubezpieczenia
Ofiary wypadków bez odszkodowania? Ceny polis OC w górę? Projekt Polski 2050
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ubezpieczenia
Ukraińskie drony topią sektor paliwowy i ubezpieczeniowy Rosji. Ogromne straty
Ubezpieczenia
Bolesne konsekwencje jazdy bez ważnego OC. Rekordzista ma do zapłaty 5 mln zł
Ubezpieczenia
PZU partnerem TOPR. Nowoczesne technologie wspomogą ratowników
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama