Rosyjskie linie uziemiły jedną trzecią floty. Silniki z USA są zbyt nowoczesne

Największy prywatny przewoźnik lotniczy w Rosji wycofuje samoloty Airbus A320neo, bo mają amerykańskie silniki. Sankcje uniemożliwiają ich serwisowanie i kupno części. A zamienników brak. To samo czeka wkrótce inne rosyjskie linie, w tym Aerofłot.

Publikacja: 02.07.2024 10:11

Rosyjskie linie uziemiły samoloty Airbus A320neo

Rosyjskie linie uziemiły samoloty Airbus A320neo

Foto: materiały prasowe

Wycofanie europejskich maszyn przez linie S7 zapowiedział w poniedziałek Dmitrij Jadrow, szef Federalnej Agencji Transportu Lotniczego Rosji. Według niego chodzi o samoloty pasażerskie z silnikami amerykańskiej firmy Pratt & Whitney. Ze względu na sankcje nałożone na Rosję, silniki te stały się niemożliwe do naprawy i konserwacji.

Czytaj więcej

Viktor Orbán, po raz pierwszy od wybuchu wojny, ma pojawić się w Kijowie

Próba znalezienia części zamiennych lub negocjowania naprawy w Iranie zakończyła się fiaskiem: silniki P&W są najnowszej generacji i ani irańscy, ani chińscy, ani specjaliści rosyjscy linii S7 nie są w stanie opanować ich naprawy, podało źródło Kommersanta w ministerstwie transportu.

- Te samoloty przewożą znaczną liczbę pasażerów i działanie tych silników wymaga największej uwagi - powiedział Jadrow. Według urzędnika prognoza ruchu lotniczego będzie zależała od tego, ile samolotów S7 pozostanie w hangarach. Federalna Agencja Transportu Lotniczego spodziewa się, że ruch pasażerski spadnie na koniec roku o 7 proc., do 98,1 mln osób.

Jak sankcje uderzają w rosyjskie lotnictwo

Problemy S7 z samolotami Airbusa po raz pierwszy ujrzały światło dzienne w październiku ubiegłego roku. Przewoźnik uziemił jedną piątą swojej floty i był zmuszony zmniejszyć jesienno-zimowe rozkłady lotów o 15 proc.

Czytaj więcej

Boeing odkupuje dostawcę komponentów Spirit Aerosystems. To problem dla Airbusa

Według innego źródła Kommersanta w branży lotniczej podobne problemy lada dzień pojawią się w przypadku francusko-amerykańskich silników CFM Leap, które napędzają Airbusy neo innych rosyjskich linii lotniczych, w tym narodowego przewoźnika - Aeroflotu, który ma w swojej flocie 9 takich samolotów.

Ze względu na ograniczenie ruchu w zeszłym roku S7 spadł z drugiego miejsca wśród największych rosyjskich linii lotniczych, ustępując miejsca państwowemu taniemu przewoźnikowi Pobeda (należy do Aerofłotu).

Według Federalnej Agencji Transportu Lotniczego ruch pasażerski S7 zmniejszył się o 20 proc. i w tym roku może spaść o kolejne 30 proc. W styczniu zarząd S7 podjął decyzję o zwolnieniu w Moskwie ponad 400 pilotów i stewardów, którzy latali samolotami z rodziny Airbus A320.

Wycofanie europejskich maszyn przez linie S7 zapowiedział w poniedziałek Dmitrij Jadrow, szef Federalnej Agencji Transportu Lotniczego Rosji. Według niego chodzi o samoloty pasażerskie z silnikami amerykańskiej firmy Pratt & Whitney. Ze względu na sankcje nałożone na Rosję, silniki te stały się niemożliwe do naprawy i konserwacji.

Próba znalezienia części zamiennych lub negocjowania naprawy w Iranie zakończyła się fiaskiem: silniki P&W są najnowszej generacji i ani irańscy, ani chińscy, ani specjaliści rosyjscy linii S7 nie są w stanie opanować ich naprawy, podało źródło Kommersanta w ministerstwie transportu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Wizz Air zwraca koszty biletów pasażerom. Polskie lotniska działają normalnie
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Transport
Przywracanie rozkładów lotów po piątkowej zapaści. Ten weekend może być jeszcze trudny
Transport
Wielkie zamieszanie na lotniskach w szczycie sezonu i kłopoty pasażerów. Kiedy należy się odszkodowanie?
Transport
Potężne zamieszanie na lotniskach. Tysiące samolotów uziemionych
Transport
Węgrzy potwierdzają plany stworzenia swojego CPK i zapraszają przewoźników