Rynek współdzielonych hulajnóg i rowerów wraca do formy

Rynek jednośladów pożyczanych na minuty wraca do formy sprzed pandemii. Flota i ich zasięg nad Wisłą w ostatnich miesiącach mocno urosły.

Publikacja: 17.10.2022 22:00

Rynek współdzielonych hulajnóg i rowerów wraca do formy

Foto: Adobe Stock

Tak zwany sharing pojazdów wyraźnie odbija po niezwykle trudnych dwóch latach pandemii. Szczególnie zyskują współdzielone elektryczne hulajnogi. Jak wynika z najnowszych danych Mobilnego Miasta, systemy wynajmu takich jednośladów osiągnęły w III kwartale br. rekordowe wyniki. Pojazdy obecne były na koniec września w aż 161 miejscowościach w naszym kraju, a łączna ich podaż sięgnęła blisko 94 tys. sztuk. Jest to wynik o 30 proc. wyższy w porównaniu z połową bieżącego roku i dwukrotnie lepszy niż rok wcześniej (wówczas w 60 miejscowościach dostępnych było 46 tys. hulajnóg).

Branża odżywa

Popularność sharingu znowu rośnie. – Regularnie obserwujemy rosnący popyt w ramach naszej platformy zarówno na taksówki, jak i hulajnogi – przyznaje Oliwier Migasiewicz, dyrektor operacyjny Free Now w Polsce.

Już 14 polskich miast dysponuje flotami ponad 1 tys. e-hulajnóg. Najwięcej jest ich w Warszawie, gdzie po ulicach jeździ ponad 21 tys. takich jednośladów. Tu znajduje się niemal co czwarty w naszym kraju taki środek transportu pożyczany na minuty. Ale – jak zauważają eksperci platformy SmartRide – to Katowice odnotowują największą dynamikę rozwoju. Tam w III kwartale 2022 r. liczba e-hulajnóg wzrosła o niemal 200 proc., do blisko 2,6 tys. sztuk. Po poprzednim kryzysie w tej branży nie ma śladu, ale jawi się kolejny. Markus Villig, prezes firmy Bolt, przyznaje, że pandemia była największym szokiem ekonomicznym, ale zauważa, że to nie koniec problemów. – Musimy stąpać twardo po ziemi, rosnące poziomy inflacji i stóp procentowych będą miały wpływ na wszystkie przedsiębiorstwa – przyznaje Villig.

Czytaj więcej

Polacy lubią rowery, ale jeżdżą samochodami

Na razie jednak trwa boom. Jak pokazują wyniki najnowszych analiz Ministerstwa Klimatu, młodzi w wieku 18–24 lata częściej niż podróż samochodem wybierają już komunikację miejską, rower lub właśnie hulajnogę. Natomiast w przypadku ogółu badanych 47 proc. wciąż jako podstawowy środek transportu wskazuje auto.

Rowery i hulajnogi wybiera 5 proc. respondentów. To stosunkowo niewiele, ale tylko pozornie. Raport „Brand Tracker 2022” pokazuje bowiem, że e-hulajnogi traktowane są jako uzupełnienie dla komunikacji miejskiej. I właśnie tak odbiera to 71 proc. ankietowanych. Również ponad 70 proc. z nas zauważa, że dziś w odległości 5 minut od domu łatwiej znaleźć hulajnogę na minuty niż przystanek autobusowy czy tramwajowy.

Wciąż są bariery

Rowery na minuty też mocno zyskują. W III kwartale z systemu ich najmu można było skorzystać w 94 miejscowościach. Łączna ich podaż rok do roku skoczyła o 10 proc., do ok. 24 tys. sztuk. Wciąż jednak są bariery infrastrukturalne.

– Zachęty do porzucenia samochodu będą działać tylko wtedy, kiedy ludzie poczują, że wygodna alternatywa jest w zasięgu ręki. Budowa dróg rowerowych to ważny element tego przedsięwzięcia – komentuje Tomasz Przygucki, właściciel TrybEco, łódzkiej firmy produkującej e-jednoślady. I dodaje, że rosnąca liczba elektrycznych rowerów i hulajnóg to także potrzeba stworzenia niezbędnej infrastruktury do bezpiecznego i wygodnego parkowania i ładowania tych pojazdów.

Rynek e-skuterów złapał zadyszkę

Skutery pożyczane na minuty to usługa, która w Polsce nie zdołała wygrzebać się z niszy. Zainteresowanie takimi pojazdami jest nieznaczne. Floty operatorów takich pojazdów wykorzystywane są w dużej mierze przez dostawców jedzenia czy błyskawicznych e-zakupów. W systemach sharingu podaż jest niewielka i wciąż spada. Z badań Mobilnego Miasta wynika, że w III kwartale br. na rodzimym rynku dostępnych było nieco ponad 550 pojazdów tego typu. W sumie użytkownicy mogli skorzystać z systemów współdzielenia „elektryków” w 11 miejscowościach. We wrześniu 2021 r. systemy takie działały w 21 miastach. Jak podaje platforma SmartRide, dostępność e-skuterów skurczyła się rok do roku niemal o połowę. O statusie tej branży dobitnie świadczy fakt, że pod względem wielkości floty stanowi ona dziś ledwie 0,5 proc. rynku jednośladów pożyczanych na minuty w naszym kraju. 

Tak zwany sharing pojazdów wyraźnie odbija po niezwykle trudnych dwóch latach pandemii. Szczególnie zyskują współdzielone elektryczne hulajnogi. Jak wynika z najnowszych danych Mobilnego Miasta, systemy wynajmu takich jednośladów osiągnęły w III kwartale br. rekordowe wyniki. Pojazdy obecne były na koniec września w aż 161 miejscowościach w naszym kraju, a łączna ich podaż sięgnęła blisko 94 tys. sztuk. Jest to wynik o 30 proc. wyższy w porównaniu z połową bieżącego roku i dwukrotnie lepszy niż rok wcześniej (wówczas w 60 miejscowościach dostępnych było 46 tys. hulajnóg).

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Kryzys na rynku taxi. Taksówkarze masowo porzucają zawód
Transport
Spółka CPK szykuje się do nowych przejęć gruntów w Baranowie
Transport
Zwalnia koło zamachowe przemysłu. Polska branża motoryzacyjna słabnie
Transport
PKP Cargo musi ograniczyć inwestycje. Problemy finansowe
Transport
Izera dostała nowego prezesa. Ale nie zielone światło dla inwestycji