„To sami piloci o tym informują i biją na alarm, że kultura pracy w katarskim przewoźniku i obawy przed komunikowaniu zwierzchnikom o przemęczeniu pracą nie pozwalaj im ujawnić występujących problemów” — pisze holenderski portal internetowy i stacja radiowo-telewizyjna „NOS”, który dotarł do wymiany uwag na prywatnej stronie na Facebooku pilotów Qatar Airways.

Czytaj więcej

Piloci zasnęli za sterami. Za mało personelu, za mało czasu na regenerację

Piloci, z którymi rozmawiał „NOS” nie zgodzili się na ujawnienie nazwisk z obawy przed konsekwencjami w pracy, ale przyznają, że niejednokrotnie zdarzyło im się przysnąć za sterami, kiedy latali według wyjątkowo napiętych rozkładów. I nie ukrywali, że ich pracodawca układając ich plan lotów często żyłuje czas pracy. — To nie jest tak, że zapadamy w głęboki sen, ale na przykład przysypiamy na 10 sekund. To takie uczucie, jakby człowiek był pijany i na chwilę tracił kontakt z rzeczywistością — mówił jeden z pilotów Qatar Airways. On sam i jego koledzy przyznawali także, że nie informują o przemęczeniu w raportach, bo obawiają się listów ostrzegawczych, które potem utrudniają promocję.

„To nie jest nic nowego, ale informacja jest alarmująca” - czytamy na stronie European Cockpit Association, Europejskiego Stowarzyszenia Pilotów.

Zjawisko przemęczonych pilotów w Qatar Airways nie jest niczym nowym. Pierwsze sygnały pojawiły się jeszcze styczniu tego roku. Wtedy, również w grupie na Facebooku, jeden z pilotów przyznał, że zdarzyło mu się zdrzemnąć podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku w Dausze. — Zasnąłem po 20 godzinach lotu mając na pokładzie 400 pasażerów. Kiedy dochodzi do takiej sytuacji, nie jesteś w stanie niż zrobić, bo twoje ciało domaga się wypoczynku. Czujesz ból w piersiach i nie potrafisz trzymać oczu otwartych. Ale nigdy nie odważyłem się o tym poinformować przełożonych z obawy o konsekwencje — mówił Reuterowi. Samolot wylądował bez jakichkolwiek problemów. O podobnych zjawiskach informowało na Facebooku 6 pierwszych oficerów zatrudnionych w Qatar Airways.

Jak informuje agencja w czasie pandemii katarski przewoźnik drastycznie zredukowały siatkę. W roku 2020 zwolnił 20 procent pracowników. I potem w 2021 kolejne 27 procent, jednocześnie przywracając połączenia do 33 miast, wcześniej zawieszonych. Czyli lata łącznie na 140 lotnisk, ale znacznie zmniejszoną liczbą załóg.

Czytaj więcej

Brak pilotów po pandemii. Możliwe śledztwo w USA