Śnieżyce i gołoledź utrudniają transport w różnych częściach Wielkiej Brytanii.

Brytyjskie służby meteorologiczne (Met Office) wydały ostrzeżenia "bursztynowe" na sobotę i niedzielę, które sugerują możliwe "zagrożenie życia" na obszarach północno-zachodniej Anglii, hrabstwa Yorkshire na północy kraju, Midlands w centrum, Londynu na południowym wschodzie kraju.

Meteorolodzy prognozują, że w weekend spadnie nawet do 10 cm w niektórych nizinnych regionach i do 15 cm w wyższych partiach kraju.

Śnieg sparaliżował nie tylko lotniska. Policja poinformowała, że w Lincolnshire  na drodze A158 koło Edlington w gigantycznym korku spowodowanym opadami śniegu utknęło 35 pojazdów.

Część pociągów wciąż nie kursuje z godnie z rozkładem z powodu śniegu i oblodzonych torów.

Odwołano część imprez zaplanowanych na niedzielę, m.in. dwa 10-kilometrowe biegi w Lincoln i Shrewsbury oraz wyścigi konne, a także mecz piłki nożnej.

Według danych Met Office najniższa temperatura dzienna została zanotowana w Great Dun Fell w Kumbrii, gdzie na wysokości 847 m.n.p.m. było minus 7,1 stopnia C. Jednak temperatura odczuwalna wyniosła minus 22 stopnie C przez silny, przenikliwy wiatr, który wieje znad Syberii. Brytyjczycy nazwali go "bestia ze Wschodu" (Beast from the East).