Jeśli pod koniec sierpnia 2021 r. właściciele samochodów elektrycznych mogli w Polsce korzystać z 1621 ogólnodostępnych stacji ładowania liczących 3178 punktów, to już w najbliższych trzech latach dostęp do ładowarek ma się radykalnie poprawić. Z danych PSPA, do których dotarła „Rzeczpospolita", wynika, że do 2025 r. liczba punktów ogólnodostępnych wzrośnie przeszło trzynastokrotnie – do ok. 44 tys. Z kolei punktów niepublicznych ma być od 90 do 115 tys.

Zmiana nawyków

Według niepublikowanego jeszcze raportu „Polish EV Outlook 2021", ma to być m.in. efekt prawdopodobnego wdrożenia dotacji do budowy ogólnodostępnych i niepublicznych punktów ładowania przewidzianych w najnowszym projekcie rozporządzenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz planowanych zmian legislacyjnych w ustawie o elektromobilności. Także zwiększenia liczby dostępnych modeli e-aut oraz zmian w nawykach konsumenckich. Raport zakłada, że polski park całkowicie elektrycznych samochodów mógłby za cztery lata liczyć ok. 291 tys. sztuk.

Przez ostatnie 12 miesięcy sieć ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce powiększyła się o 30 proc. – W ostatnim czasie do 86 proc. wzrósł odsetek ładowarek dostępnych odpłatnie – mówi Jan Wiśniewski, kierownik Centrum Badań i Analiz PSPA. Udział stacji w sieciach największych dziesięciu operatorów wynosi już 57 proc. Liderem jest GreenWay Polska z udziałem na poziomie 18,5 proc. W porównaniu z poprzednimi edycjami „Polish Outlook" operatorzy, jak GreenWay, PKN Orlen oraz Tauron, umocnili pozycję na rynku. Natomiast spadł udział takich podmiotów jak PGE Nowa Energia, Energa czy Lotos. – W kolejnych miesiącach należy się spodziewać dalszych znacznych zmian w związku z planowaną nowelizacją przepisów dotyczących mechanizmu interwencyjnego – dodaje Wiśniewski.

Parkingi pod prądem

Ponad połowa – 54 proc. – wszystkich ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce funkcjonuje w miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców. 32 proc. ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce znajduje się na publicznych parkingach, 23 proc. w obrębie galerii handlowych, 17,5 proc. na terenach hoteli, a 12 proc. na stacjach paliw.

PSPA podkreśla, że w obecnym raporcie założono jednak wolniejsze tempo rozwoju sieci ładowarek, niż przewidywały to wcześniejsze prognozy. Przyczyną jest m.in. późniejsze wprowadzenie dotacji do infrastruktury ładowania ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Związane z nimi przepisy wciąż czekają na notyfikację Komisji Europejskiej. – Ważną zmianą jest również konieczność nowelizacji przepisów ustawy o elektromobilności odnoszących się do tzw. mechanizmu interwencyjnego, stanowiącego główny akcelerator rozbudowy infrastruktury ogólnodostępnej w polskich gminach. Ponadto mimo wcześniejszych zapowiedzi rząd zrezygnował z dotacji do prywatnych ładowarek z programu „Mój prąd" – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Najwięcej samochodów z napędem elektrycznym – niemal jedna czwarta całości – zostało zarejestrowanych w Warszawie. W pierwszych sześciu miesiącach 2021 r. trafiła tam ponad jedna piąta sprzedawanych w Polsce aut bateryjnych i hybryd plug-in. Ok. 28 proc. „elektryków" zarejestrowano w dużych miastach od 300 tys. do 1 mln mieszkańców: w Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Bydgoszczy i Lublinie. Z kolei w mniejszych miastach, liczących od 150 do 300 tys. mieszkańców, odsetek sprzedanych e-aut wyniósł 12,5 proc.

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

W latach 2014–2021 polski park samochodów w pełni elektrycznych powiększył się ponad 80 razy.