– W Kościerzynie system bezpłatnej komunikacji miejskiej dla wszystkich wprowadzono z inicjatywy burmistrza Michała Majewskiego. Burmistrz 1 kwietnia, i nie był to żart, jeździł wszystkimi czterema liniami, informując osobiście o jego wprowadzeniu – mówi „Rzeczpospolitej" Jacek Konkol, asystent burmistrza Kościerzyny. Jak tłumaczy, miasto dopłacało do komunikacji 250 tys. zł rocznie, wpływy z biletów wynosiły 60 tys. zł. Bilet jednorazowy normalny kosztował 2,2 zł, miesięczny – 60 zł, a bilet miesięczny Kościerska Karta Dużej Rodziny – ulga 60 proc. – 24 zł. Teraz mieszkańcy biletów już nie kupują, a miasto płaci PKS-ze Starogardu Gdańskiego około 300 tys. zł.