Reklama

Lotnicze lato ze strajkami

Nagromadzenie zapowiedzi strajków i protestów na europejskich lotniskach sięga zenitu. Szczególnie poszkodowani są urlopowicze z Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Publikacja: 15.08.2019 12:07

Lotnicze lato ze strajkami

Foto: AFP

Co kilka dni któreś lotnisko, bądź jakaś ważna linia lotnicza zapowiada strajk. Część z nich jest odwoływana, ale nie wszystkie.

Z tego powodu Brytyjczycy nie wiedzą, czy wylecą na wakacje, a jeśli tak, to czy wrócą z nich o czasie. Jeśli dodamy do tego zatłoczone europejskie niebo i psujące się samoloty, obraz lotniczej mizerii na wyspach jest prawie kompletny.

Tyle, że nie tylko Brytyjczycy przeżywają niepewność związaną z podróżami. Bo planowany strajk pilotów British Airways nie dotyczy wyłącznie połączeń z wysp, a do protestu przymierzają się także pracownicy naziemni z hiszpańskiej linii Iberia, należącej do tego samego właściciela — Grupy IAG. Protest ma się odbyć wyłącznie na barcelońskim lotnisku 24, 25, 30 i 31 sierpnia i może spowodować potężne zamieszanie.

Przesądzony jest już strajk pilotów i personelu pokładowego w hiszpańskich, portugalskich, brytyjskich i irlandzkich bazach Ryanaira. Przewoźnik złożył im propozycję „na miarę możliwości w sytuacji spadających przychodów i zysków, braku MAXów i drogiego paliwa". Niskokosztowy przewoźnik już zapowiedział, że zamknie hiszpańskie bazy w katalońskiej Gironie, na Gran Canarii w Las Palmas i na Teneryfie. Pracę ma stracić tam 100 pilotów, bo jak zapowiadają przedstawiciele linii, w przyszłym roku jego flota z powodu opóźnień w dostawach MAXów zmniejszy się o 30 maszyn. Na razie strajk jest planowany na 1, 2, 6, 8, 13, 15, 20, 22 i 27-28 września. Dwa związki zawodowe reprezentujące hiszpańskich pracowników Ryanaira, USO i SICTPLA, zapowiedziały, że protest odbędzie się we wszystkich 13 bazach Ryanaira.

Pracownicy naziemni na dwóch największych lotniskach londyńskich, Heathrow i Gatwick, odwołali strajki zaplanowane na przyszły tydzień. A kolejne daty protestu przełożyli, bo zamierzają jeszcze negocjować z pracodawcami. Nowa oferta pracodawcy sprowadza się do podwyżki podstawowych zarobków o 3,5 funta dziennie. Data potencjalnego strajku, to pierwsza połowa września. Na razie dla Heathrow to wielka ulga, ponieważ każdy utracony pasażer, a szacowano, że ucierpi z jego powodu 88 tys. osób, to strata 26 funtów. Gdyby rzeczywiście, jak zapowiadano, odwołanych miałoby być 20 procent lotów, straty w przychodach sięgnęłyby 2,3 mln funtów. Nie zastrajkuje również personel easyJeta, który zaakceptował ofertę podwyżki płac o 13 procent, naliczonej wstecznie od 1 kwietnia 2019 roku.

Reklama
Reklama

Piloci British Airways też nie zastrajkują w trzecim tygodniu sierpnia, chociaż nie jest to jeszcze nic pewnego, bo na razie studiują nową propozycję pracodawcy. Poprzednią, zakładającą 11,5 procent podwyżki w ciągu trzech lat, uznali za niesatysfakcjonującą.

Na 22 i 23 sierpnia zapowiedzieli swój strajk brytyjscy i irlandzcy piloci Ryanaira. Pracodawca jest oburzony i uważa, że absolutnie nieuzasadnione roszczenia, gdyby jego personel w Dublinie zarabiał tyle, ile premier i prezydent w tym kraju, czyli dostał podwyżkę z obecnych 172 tys. euro rocznie do 347 tysięcy. To wszystko w sytuacji, gdy Norwegian zwalnia w Dublinie 100 pilotów. Szef HR w Ryanairze, Eddie Wilson określił takie roszczenia jako „nierozsądne" i stwierdził, że pracodawca wyczerpał już wszystkie możliwości negocji.

Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Transport
Rosyjskie linie lotnicze Ural Airlines mają pomysł na odzyskanie Airbusów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama