Reklama

Okęcie walczy o pasażerów tranzytowych

Europejskie lotniska biją się o pasażerów tranzytowych. Warunkiem jest jednak, aby przesiadki były możliwie najkrótsze i najbardziej komfortowe.

Warszawa daje możliwość przesiadki w krótkim czasie

Foto: Rzeczpospolita

W naszym regionie najsprawniej funkcjonującymi centrami przesiadkowymi są Wiedeń, Monachium, Helsinki, Zurych oraz Warszawa – tak wynika z raportu ACI Europe, organizacji zrzeszającej europejskie lotniska.

Te porty uznano za łatwe i przyjazne. Chociaż, poza Warszawą, dość drogie, kiedy oczekiwanie na następne połączenie się wydłuża. Znacznie więcej czasu trzeba wygospodarować, kiedy przesiadka jest np. na lotnisku Heathrow w Londynie, Zaventem w Brukseli czy wreszcie we Frankfurcie, gdzie do pokonania są ogromne odległości długimi korytarzami, a często nie działają ruchome chodniki. Rekordy długości czasu niezbędnego na przesiadkę bije paryski port im. Charles'a de Gaulle'a, zwłaszcza gdy nie lecimy cały czas Air France. Wtedy czas transferu to przynajmniej dwie godziny – albo i dłużej – bo autobusy między terminalami kursują, jak chcą.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama