Prywatyzacja w formie koncesji na 50 lat jest jedną z największych w Australii, ale rekordowa jest nadal transakcja sprzedaży w listopadzie 2015 za 10,8 mld dolarów austr. operatora sieci energetycznej Transgrid.

Władze centralne i poszczególnych stanów zamierzają pozyskać z prywatyzacji 100 mol dolarów, aby zmniejszyć swe zadłużenie.

Minister finansów w stanie Victoria, Tim Pallas poinformował, że chiński państwowy fundusz inwestycyjny China Investment Corp (CIC) przejął jedną piątą koncesji w porcie, podobnie jak australijski Future Fund i fundusz emerytalny pracowników miejskich prowincji Ontario (OMERS). Resztę podzieliły między sobą fundusz inwestycyjny stanu Queensland (QIC), nowojorski Global Infrastructure Partners, kalifornijski fundusz emerytalny Calpers i koreański NTS.

Taką decyzją władze Australii chciały zyskać przychylność inwestorów z Chin w miesiąc po wywołaniu irytacji Pekinu sprzeciwem sprzedaży chińskim firmom sieci energetycznej Ausgrid. Rząd federalny uzasadnił swoje weto zaniepokojeniem o bezpieczeństwo narodowe, narażając się na gromy chińskiego resortu handlu, który mówił o decyzji mogącej "poważnie zaszkodzić" inwestycjom w Australii. Od grudnia 2015 oba kraje maja umowę o wolnym handlu.

Władze Nowej Południowej Walii, odpowiedzialne za prywatyzację Ausgrid, zamierzają rozpisać nowy przetarg.

Oznaką zainteresowania inwestorów jest to, że sprzedaż udziałów w porcie w Melbourne dała więcej od 5,8 mld dolarów austr. zakładanych początkowo przez władze stanu Victoria. W 2013 r. oba porty w Sydney sprzedano za 5 mld dolarów austr. - Rynki akcji zaczynają zdawać sobie sprawę, że będą funkcjonować w warunkach malejącej rentowności, więc szukają bezpiecznych inwestycji -wyjaśnił minister Pallas.

Największy w Australii port kontenerowy w Melbourne wyspecjalizował się w obrocie towarami konsumpcyjnymi i z tego tytułu jest mniej narażony na cykliczne wahania rynku surowców od innych portów, bardziej zależnych od rudy żelaza i węgla.