Reklama

Drugie dno dymisji Wojciecha Balczuna

Dymisja polskiego menadżera ze stanowiska szefa ukraińskich kolei państwowych może mieć drugie dno. Oficjalną przyczyną są sprawy osobiste Wojciecha Balczuna.

Aktualizacja: 09.08.2017 12:36 Publikacja: 09.08.2017 12:28

Wojciech Balczun

Wojciech Balczun

Foto: Foto: Andrzej Cynka

Balczun złożył dymisję w miesiąc po przedłużeniu na dwa lata kontraktu na stanowisko prezesa ukraińskich kolei (Ukrżaliznytsia). Od czasu ostrego konfliktu ministra transportu Wołodymyra Omeliana z prezesem Balczunem, ukraińskie koleje podlegają bezpośrednio radzie ministrów.

„Dziś rozpatrzymy wniosek Wojciecha Balczuna o dymisję. On podjął tę decyzję absolutnie samodzielnie i ja to szanuję. Chcę podkreślić, że za ten rok, co by ktoś na ten temat nieopowiadał (chodzi o rok kierowania przez Balczuna ukraińskimi kolejami -red), miały miejsce pozytywne zmiany. Chcę podziękować panu Balczunowi za jego pracę i zapewnić, że rozumiem, w jak trudnych warunkach pracował. Dzisiaj rozpatrzymy też powołanie na stanowisko pełniącego obowiązki nowego szefa kolei Jewgienija Krawcowa. Podkreślam, że chodzi o czasową nominację. Musimy ogłosić nowy konkurs na nowego, lepszego kandydata” - cytuje premiera Wołodymyra Hrojsmana agencja Unian.

Dymisja Balczuna nastąpiła trzy dni po tym jak miał miejsce skandal z niesprawną klimatyzacją w pociągu Cherson-Kijów, którym podróżowała ukraińska wicepremier - Iwanna Klimpusz-Cyncadze (odpowiada za integrację europejską i euroatlantycką). Według wicepremier w pociągu panował tak wielki upał, że m.in. szef pociągu stracił przytomność.

Dziś ukraińskie koleje oficjalnie przeprosiły pasażerów za „niewłaściwe warunki podróży”. Spółka wyjaśnia, że „ w wagonie nr 12 (czyli tym w który podróżowała wicepremier-red) nie działała klimatyzacja za co winę ponosi firma Dnieprowagonremontstroj - wykonująca remont instalacji. Wagon został wycofany z ruchu. Koleje rozpoczęły działania, by zakończyć współpracę w firmą, która nie wykonuje usług w odpowiedniej jakości” - głosi komunikat firmy.

Poleciały też głowy w samej firmie kolejowej. Władze kolei poinformowały także, że zwalniają ze stanowisk naczelnika, zastępcę i głównego inżyniera pasażerskiej zajezdni dworca Kijów Pasażerski.

Reklama
Reklama

Jak zwracają uwagę znawcy tematu, ostatni skandal mógł być przysłowiową kroplą, która przepełniła dzban. Działalność Wojciecha Balczuna i jego polskiej ekipy od początku napotykała na ogromny opór i destrukcyjne działania mafijnych układów, które od lat dzieliły i rządziły w ukraińskich kolejach państwowych.

Przypomnijmy: Koleje są spółką publiczną wchodzącą do dziesiątki największych przedsiębiorstw Ukrainy; mają 6 regionalnych kolei oraz 140 różnego rodzaju zakładów. Magistrale kolejowe są strategicznym aktywem Ukrainy i kluczowym elementem połączeń kolejowych Unii z Rosją i Azją Centralną. Przez Ukrainę przebiegają 4 z 10 głównych korytarzy paneuropejskiego transportu kolejowego.

Firma zarządza 21,5 tys. km torów kolejowych (47 proc. z nich jest zelektryfikowanych), 4 tys. lokomotyw i 123 tys. wagonów. „Ukrżaliznytsia” ma 60 proc. udział w przewozach towarowych i 38 proc. w pasażerskich.

Sytuacja w państwowej spółce była tak zła (16 mld hrywien start w 2015 r), że na początku 2016 roku resort gospodarki kierowany przez litewskiego specjalistę Ajwarasa Abramowiczjusa (też już w rządzie nie pracuje), ogłosił konkurs na nowego szefa. Na rozpisany w lutym 2016 r konkurs zgłosiło się 31 chętnych w tym 8 cudzoziemców. Komisja na czele z ministrem Abramowiczjusem wybrała Polaka - Wojciecha Balczuna.

- Wojciech jest młody, ale to nadzwyczaj skuteczny szef największych polskich firm. Najpierw kierował największym polskim bankiem PKO BP, a potem sięgnął wyżej - kierując PKP Cargo. Tam przeprowadził wielką reorganizację systemu zarządzania, przekształcił PKP Cargo w prawdziwą konkurencję dla Deutsche Bahn, doprowadził firmę do IPO (na giełdzie warszawskiej - 2013 r -red) i odszedł na zasłużony urlop. Człowiek sukcesu osiąga sukcesy we wszystkim. Jest liderem grupy rockowej (Chemia -red) w Polsce. Już cztery lata stoi też na czele rady nadzorczej LOT - argumentował minister i podał ile zarobi Polak:

- Pensja stała stanowi 25 proc. tej kwoty (375 tys. dol.); pozostała część zależy od wyników. Jeżeli będą to dyrektor Bałczun zarobi do 1,5 mln dol. - wyjaśnił Litwin.

Reklama
Reklama

Wojciech Balczun rozpoczął pracę w kwietniu 2016 r, a w grudniu doszło do kilkunastu ataków hakerskich na system ukraińskich kolei i gróźb wobec prezesa i jego zastępców. Premier Wołodymyr Hrojsman oświadczył wtedy, że wydarzenia w kolejowej firmie mają związek z istnieniem „określonej opozycji w tej i innych państwowych firmach ukraińskich”.

- Ataki hakerskie miały za zadanie skompromitować nowy system rozdziału wagonów - dodał premier.

„Z całą odpowiedzialnością i obawą oświadczam: obecnie ma miejsce silne torpedowanie wszystkich naszych ostatnich decyzji, szczególnie w sferze kadrowej. Nowe kierownictwo zetknęło się z realnymi groźbami użycia siły fizycznej…Pojawiły się też ataki hakerskie na nasze serwery i systemy; została zablokowana strona firmy” - mówił Balczun.

Prezes kolei wyjaśnił, że groźby pochodzą od „konkretnych osób, powiązanych z urzędnikami na wysokich szczeblach władzy”. A jeżeli chodzi o ataki hakerskie, to dotyczą one wprowadzenia automatycznego systemu rozdziału pustych wagonów.

„To spotkało się z ostrą reakcją starego systemu” - przyznał Polak. Dodał, że choć urząd objął w kwietniu, to dopiero po pół roku - w grudniu rozpocząć można było reformy, w tym zmiany kadrowe. Balczun wymienił m.in.dyrektora finansowego, dyrektora ds strategii, dyrektora ds marketingu i naczelnika Centrum Logistyki Transportowej.

Koleje zamknęły 2016 rok zyskiem 303 mln hrywien (wg ukraińskich standardów księgowych). W tym roku firma przeszła na standardy księgowości międzynarodowej. Ma wypracować 15 mln hrywien zysku.

Reklama
Reklama

- Oczekiwałem dużo lepszych wyników - komentował minister Omelian. Wcześniej resort zatwierdził plan finansów kolei na 2017 r., ale Omelian nazwał go „słabym”.

Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Transport
Rosyjskie linie lotnicze Ural Airlines mają pomysł na odzyskanie Airbusów
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama