Projekt przyspieszeniu produkcji zawieszono wcześniej dla dokonania oceny popytu na samoloty dalekiego zasięgu. Zwiększenie rytmu produkcji było także możliwe po stwierdzeniu, że przestała maleć produkcja starszych B777, bo pojawiły się oznaki lepszego popytu.

- Na podstawie istniejącego portfela zamówień potwierdzamy, że w 2019 r. rytm produkcji wyniesie 14 sztuk miesięcznie — powiedział prezes na konferencji zorganizowanej przez bank Morgan Stanley — Zamierzamy dodać 100 samolotów do bloku B787 — dodał. Wcześniej koncern zawarł wstępną umowę sprzedaży 8 tych samolotów Malaysia Airlines.

Muilenberg poinformował również, że Boeing otrzymał zamówienie na sześć B777, którego produkcja zwolniła tempo, bo koncern przygotowuje wprowadzenie na rynek od 2020 r. nowszej wersji.

— Sadzę więc, że plany produkcji B777 stanowią podstawę, musimy wykonać dodatkową pracę, by wypełnić resztę, ale robimy to szybko — stwierdził.

Prezes zapytany o przyszłość powiedział, że decyzja o podjęciu produkcji nowego samolotu średniego segmentu rynku zapadnie w ciągu przyszłego roku.

— Będzie wynikiem zakończonych analiz z biznesowego punktu widzenia, więc nie należy spodziewać się jej szybko. Ale jeśli myśleć o samolocie, który miałby wejść do eksploatacji w 2025-25 r., to będziemy blisko takiej decyzji mnij więcej za rok — wyjaśnił.

Samolot średniego segmentu rynku, zabierający 220-260 ludzi, zostałby zaprojektowany do samego początku, aby wspierać usługi posprzedażne o dużej marży, jakie koncern zamierza rozwijać.