Reklama

Remedium na kryzys

„Elektra" w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego otworzy 1 sierpnia setną edycję festiwalu w Salzburgu. O spektaklu już informują światowe media.

Aktualizacja: 26.07.2020 20:47 Publikacja: 26.07.2020 18:26

Remedium na kryzys

Foto: Salzburger Festspiele

To jedyna pośród największych letnich imprez, która w tym roku odbędzie się pomimo koronawirusa. Nic zatem dziwnego, że Krzysztofowi Warlikowskiemu i przygotowywanej przez niego premierze duży artykuł poświęcił kilka dni temu także „New York Times", przypominając jego wcześniejsze próby zmierzenia się z antycznymi mitami, w tym także „(A)pollonię" w warszawskim Nowym Teatrze.

Pokarm i sens życia

Organizatorzy długo zastanawiali się, czy festiwal w Salzburgu ma szansę odbyć się w te wakacje. – „Kiedy wola działania budzi się do życia, akcja prawie na pewno skończy się powodzeniem" – te słowa dramatopisarza Hugo von Hofmannsthala idealnie wyrażają naszą sytuację w dobie pandemii – powiedziała Helga Rabl-Stadler, prezydent festiwalu. – Tak jak wszyscy artyści chcieliśmy grać i nigdy go nie odwołaliśmy. Nie możemy być jednak tylko najlepiej przygotowani artystycznie, tak jak zwykle, musimy mieć także najlepszy plan sanitarny, bo zdrowie naszych gości i artystów jest najważniejsze.

Determinacja organizatorów była wielka również dlatego, że pandemiczne uwarunkowania przywołują ideę założycielską festiwalu. Powstał on w 1920 r. w czasach skrajnej nędzy jako pomysł na walkę z kryzysem. Wybitny reżyser Max Reinhardt uważał, że tylko sztuka może pogodzić ludzi i narody, które I wojna światowa pchnęła do walki między sobą. Miał na myśli „sztukę nie jako dekorację, ale jako pokarm i sens życia". Obecne kierownictwo, podkreślając, że europejska kultura przeżywa dziś największe zagrożenie od czasów II wojny światowej – akcentuje to przesłanie ze szczególnym naciskiem.

Zamiast jednak planowanych 200 zdarzeń w ciągu 44 dni w 16 lokalizacjach, przez cały sierpień odbędzie się około 90 przedstawień i koncertów w sześciu różnych miejscach. Produkcje, których nie można teraz pokazać, zostały przesunięte na 2021 rok, dlatego dużym wyzwaniem stała się konieczność zmiany sposobu rozprowadzenia biletów. Skomplikowanej, bo w setną rocznicę festiwal fetował rekord sprzedaży biletów, w pierwszych dwóch miesiącach kupiono ich 180 tysięcy, o łącznej wartości 24,5 mln euro.

Teraz z planowanych wcześniej 230 tysięcy kart wstępu można rozprowadzić niespełna jedną trzecią. Z 70 tysięcy biletów na wydarzenia operowe zaś – jedynie 10 tysięcy, gdyż z siedmiu oper ostały się tylko dwie.

Reklama
Reklama

Zamieszani w zło

Pierwsza z nich to „Elektra" Richarda Straussa w inscenizacji Krzysztofa Warlikowskiego na otwarcie 1 sierpnia. Zaplanowano łącznie sześć spektakli. To wyraz uznania dla naszego reżysera, ponieważ Richard Strauss jest jednym z ojców-założycieli salzburskiego festiwalu, więc realizowanie jego opery podczas jubileuszowej edycji to przywilej szczególny.

– W „Elektrze" każdy z jej bohaterów ma zły charakter – mówi Krzysztof Warlikowski. – Ale jak to w tragedii, możemy też powiedzieć, że wszyscy są niewinni, ponieważ niedające się uniknąć zrządzenia losu sprawiają, że wszyscy są zamieszani w zło, winni. Oczywiście, trzeba zadać pytanie, dlaczego Elektra opowiada się po stronie ojca Agamemnona, zamordowanego przez matkę Klitajmestrę? Czy ze względu na specjalne relacje córek i ojców? Zagadką jest też brat Elektry, Orestes. Reprezentuje nieznaną siłę czy jest instrumentem zemsty siostry i ojca? Staje się mścicielem, bo chce , czy zostaje do tego zmuszony?

Scenografię i kostiumy przygotowała Małgorzata Szcześniak, a Wiedeńskich Filharmoników poprowadzi Franz Welser-Möst, uważany za najlepszego interpretatora Straussa. Litewska sopranistka Ausrine Stundyte zadebiutuje na festiwalu w Salzburgu jako Elektra, ale to artystka o międzynarodowej renomie. Urodzona również w Wilnie, Asmik Grigorian, która wystąpi jako Chrysotemis, to prawdziwa gwiazda. W poprzednich latach podbiła salzburską publiczność jako Salome w operze Richarda Straussa.

Czas pandemii wymusił nie tylko przeorganizowanie formuły festiwalu, ale także zmiany w partyturze „Cosi fan tutte" – opery najsłynniejszego salzburczyka, Wolfganga Amadeusza Mozarta. Spektakle muszą być krótsze, by melomani nie przebywali zbyt długo w maseczkach w zamkniętej przestrzeni. Dyrygentka Joana Mallwitz pociesza się, że Mozart sam bez wahania skracał kompozycje, gdy wymagały tego okoliczności. Tegoroczna wersja jego opery w reżyserii Christofa Loya, prezentowana bez przerwy, trwać będzie 140 minut, o 50 minut krócej niż całość.

Recitale dadzą pianiści Martha Argerich, Daniel Barenboim, Grigorij Sokołow, András Schiff i Daniił Trifonow. A z okazji 250. rocznicy urodzin Ludwiga van Beethovena Filharmonicy Wiedeńscy wykonają IX symfonię pod dyrekcją Riccardo Mutiego.

Pianista Jan Lisiecki z barytonem Matthiasem Goernem przygotowali wieczór pieśni beethovenowskich, zaś Piotr Beczała wykona „Pieśni o ziemi" Gustava Mahlera z wiedeńską ORF Radio-Symphonieorchester pod dyrekcją Kenta Nagano.

Reklama
Reklama

W specjalnym oświadczeniu kierownictwo festiwalu oddało hołd Krzysztofowi Pendereckiemu: „On i jego twórczość były niezwykle ważne dla festiwalu w Salzburgu, a festiwal był ważny dla niego i międzynarodowego uznania go jako kompozytora. Światowe prawykonanie opery »Czarna maska« w 1986 r. było punktem kulminacyjnym w historii muzyki, co zgodnie przyznali zarówno krytycy, jak i publiczność".

Szczególnie uroczyście obchodzone będzie stulecie powstania spektaklu „Jedermann" („Każdy"), wystawionego po raz pierwszy 22 sierpnia 1920 roku na placu przed katedrą w Salzburgu w reżyserii Maxa Reinhardta. Ten moralitet Hofmannsthala będzie można teraz obejrzeć w tym samym miejscu.

W programie teatralnym znajdzie się także najnowsza sztuka zeszłorocznego austriackiego noblisty Petera Handkego – „Zdenek Adamec". Punktem wyjścia jest wydarzenie z 2003 r., gdy w proteście przeciwko nieznośnej kondycji świata 18-latek dokonał samospalenia na placu Wacława w Pradze.

Teatr
Brak ustawy o teatrze to absurd
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Teatr
Teatr Umer i Lupy ocalony od zapomnienia. Już do obejrzenia w TVP VOD
Teatr
„Gaśnica Brauna" w rekonstrukcji procesu mordercy prezydenta Narutowicza
Teatr
„Tkocze” Mai Kleczewskiej z Grand Prix Boskiej Komedii
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Teatr
Nie żyje Piotr Cieplak, reżyser m. in. „Nart Ojca Świętego" Jerzego Pilcha
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama