Reklama

Niewinne społeczeństwo i grabieżcy znikąd

Fenomenem nie jest już to, że kradną, ale to, że na tę kradzież, na tę demoralizację jest społeczne przyzwolenie. Tego właśnie autorzy „Firmy” nie dostrzegają i stworzyli spektakl pusty
Niewinne społeczeństwo i grabieżcy znikąd

Foto: Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego, Przemysław Kaczmarek Przemysław Kaczmarek

Nie wyszła duetowi prowokatorów teatralnych ta „Firma", nie wyszła. I tekst rzadziutki, mało w nim nawet tych dygresji, meandrów, miniobserwacji, żarcików, w których celował Paweł Demirski w poprzednich sztukach.

I pomysł inscenizacyjny Moniki Strzępki dość ubogi, niepodbijający tempa, niemaskujący mielizn. Nudne to, zwyczajnie nudne. I dłużące się niemiłosiernie.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama