Do zdarzenia doszło nieopodal wioski Batasi przy granicy indyjsko-nepalskiej.

Na przechodzące przez tory słonie wpadł pędzący z prędkością 90 km na godzinę pociąg osobowy. Dodatkowo widoczność utrudniała mgła, ale jadącego tak szybko pociągu motorniczy nie zdołaliby zatrzymać.

Czytaj także: Zaatakowali słonie kulami ognia

Obydwa słonie, w tym ciężarna samica, zginęły na miejscu.

Wokół ciał zwierząt zgromadzili się pasażerowie pociągu i mieszkańcy wioski. Na zwłokach słoni układali kwiaty, odmawiali modlitwy, a następnie zwierzęta zostały spalone.

To nie pierwszy taki przypadek w tym rejonie. W ciągu ostatnich 5 lat życie w zderzeniu z pociągami straciło 26 słoni.

Ingerencja człowieka w przyrodę, powodująca dramatyczne kurczenie się słoniowych siedlisk, wygania te zwierzęta na tereny zurbanizowane. Nie mają szans - są przeganiane, atakowane i często giną w zetknięciu z cywilizacją.