Zasadnicza wysokość zasiłku będzie ograniczona do 563 euro miesięcznie. Może ona wzrosnąć do poziomu 863 euro, jeśli imigrant przejdzie test języka niemieckiego. Imigranci będą też pozbawieni możliwości ubiegania się o takie świadczenia przez pięć lat.

Zmiany to efekt prac nowego rządu pod przewodnictwem Sebastiana Kurza, który w koalicji ze skrajną prawicą zapowiedział twardą politykę w stosunku do imigracji.

Kurz w trakcie zeszłorocznej kampanii wyborczej zobowiązywał się do ograniczenia świadczeń dla uchodźców i starań na rzecz zamknięcia szlaków migracyjnych do Europy.

- Podstawową zasadą, jaką proponujemy, jest to, że kluczem do uzyskania pełnego minimalnego świadczenia będzie znajomość języka niemieckiego - zapowiedział austriacki premier w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej.

- Oznacza to, że ktoś, kto ma niewystarczające umiejętności językowe, nie będzie mógł liczyć na pełne minimalne świadczenie - tłumaczył.

Zapowiedź Kurza zdaniem ekspertów stawia Austrię na kursie kolizyjnym z Unią Europejską. Przepisy UE dotyczące swobodnego przepływu usług i swobody przedsiębiorczości wymagają bowiem, by obywatele wszystkich państw członkowskich byli traktowani jednakowo.

Austriacki rząd koalicyjny konserwatywnej Partii Ludowej i skrajnie prawicowej Partii Wolności powstał w grudniu, po tym, gdy 15 października nie udało się uzyskać rozstrzygającego wyniku w wyborach. Kampanię wyborczą zdominował europejski kryzys migracyjny. W 2015 roku, w szczytowym jego momencie, o azyl w Austrii ubiegało się 90 tys. osób, co odpowiadało jednemu procentowi populacji kraju.