Przed mistrzostwami świata w Rosji obawiano się, że dojdzie do powtórki sytuacji z mistrzostw Europy we Francji, gdzie chuligani z Rosji starli się z Anglikami w Marsylii.

Reklama
Reklama

Początek mundialu był obiecujący. Bójek i awantur nie odnotowano, a zagraniczni dziennikarze zachwalali wesołą atmosferę wśród kibiców.

Inaczej było na stadionie w Niżnym Nowogrodzie, gdzie rozegrano spotkanie Chorwacja - Argentyna. Wicemistrzowie świata przegrali 0:3 i pod dużym znakiem zapytania staje ich awans do fazy pucharowej.

Czytaj więcej: Awans Chorwacji, klęska Argentyny

Ze słabą postawą swojej reprezentacji pogodzić nie mogli się kibice. W czasie meczu grupa Argentyńczyków zaatakowała jednego z Chorwatów. Na zamieszczonym w internecie nagraniu widać co najmniej pięciu mężczyzn, którzy uderzają i kopią jednego z kibiców.

Chorwat próbuje wstać, ale upada od kolejnych ciosów. Awanturę przerywa jedna z kobiet, która udziela pomocy zaatakowanemu.

Policja z Niżnego Nowogrodu oświadczyła wczoraj, że podczas meczu nie doszło do "żadnych naruszeń prawa i porządku". 

FIFA poinformowała, że jest "zszokowana" i współpracuje z policją w sprawie zidentyfikowania i ukarania osób zaangażowanych w bójkę.