– Jestem przerażony rozmiarami tragedii. Klnę się na Boga: ludzie śpią wprost pod drzewami, mimo że nocami wszystko zamarza – powiedział amerykańskim dziennikarzom w ósmym roku wojny w Syrii miejscowy lekarz Shaker al-Humeido.
Ucieczka ludności zaczęła się nie później niż 12 grudnia, mimo że syryjska armia rządowa formalnie poinformowała dopiero tydzień później o rozpoczęciu ataku. Jednak przed wyruszeniem piechoty rejon był ostrzeliwany z artylerii i bombardowany zarówno przez Syryjczyków, jak i wspierających ich Rosjan.