- Od początku mojej kadencji starałam się uczynić Wielką Brytanię krajem, który działa na rzecz wszystkich nie tylko uprzywilejowanych - powiedziała May.

Zapewniła, że robiła wszystko, co w jej mocy, aby uhonorować wyniki referendum brexitowego i dodała, że niemożność zrealizowania swojego sztandarowego celu uważa za powód do głębokiego żalu.

Ostatnie zdanie swojego przemówienia May wygłosiła z trudem hamując łzy.

- Odchodzę bez żalu. Za to z wdzięcznością, że mogłam służyć krajowi, który kocham - powiedziała.

Oznacza to, że May, rezygnując z funkcji premiera i  przewodniczącej Partii Konserwatywnej ugięła się pod presją własnego ugrupowania.

Premier ogłosiła swoją decyzję po spotkaniu z Komitetem 1922.

Gdyby sama nie zrezygnowała, Komitet, frakcja parlamentarna jej partii, tak zmieniłaby swój regulamin, by zmusić May do odejścia.