To reakcja na słowa kilku kandydatów do zastąpienia Theresy May w fotelu lidera Partii Konserwatywnej i premiera brytyjskiego rządu, według których mechanizm backstopu powinien zostać zmieniony. To właśnie zapisany w umowie backstop doprowadził do trzykrotnego odrzucenia umowy przez Izbę Gmin.
Czytaj także:
Jednak na pytanie, czy istnieje szansa, aby dokonać zmian w tym mechanizmie, minister finansów Irlandii odpowiedział, że UE i wielu jej przywódców postawili sprawę jasno, iż umowa ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE nie jest otwarta na ponowne negocjacje.
- Jeśli ktokolwiek w Wielkiej Brytanii zaangażowany w proces (negocjacji ws. brexitu) miał lepszy pomysł niż backstop, to miał wiele lat na to, aby go przedstawić - powiedział minister dziennikarzom w Dublinie.
- Jeśli istnieje zgoda co do tego, że nie chcemy widzieć powrotu twardej granicy w Irlandii... wszystkie ścieżki prowadzą do backstopu - dodał.
Donohoe podkreślił, że jest świadom, iż wielu kandydatów do zastąpienia May wydaje się gotowych doprowadzić do tzw. twardego brexitu, co miałoby "wiele poważnych konsekwencji dla Irlandii". Ale, jak dodał, Dublin nie ma innego wyboru niż tylko pozwolić, by rozstrzygnięcie zapadło w Wielkiej Brytanii.
Wielka Brytania ma opuścić UE do 31 października.