„Tak silnego rządu nie było (w Rosji – przyp. red.) od czasów (cara – przyp. red.) Piotra Wielkiego. (...) Brawo, Naczelniku!" – napisała w Twitterze pod adresem prezydenta szefowa rosyjskiej rządowej propagandy Margarita Simonjan.
Kilka godzin później trafiła do szpitala z powodu bólów serca; prawdopodobnie nie wytrzymała napięcia spowodowanego krążącymi w Moskwie plotkami, że ona też dostanie jakieś ministerstwo. Zamiast resortu doczekała się szpitalnego łóżka. „Nie mam kłopotów z sercem, bo nie mam serca" – zdążyła już zapewnić szefowa putinowskich propagandystów.