Po 45 latach 31 stycznia Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską.

Z tej okazji zwolennicy brexitu organizują imprezę na Parliament Square, placu przy siedzibie brytyjskiego parlamentu.

W ramach świętowania miał się odbyć pokaz fajerwerków. Sztuczne ognie miał zostać odpalone z barki na Tamizie, z pobliskiego parku św. Jakuba (St. James’s Park) lub dachów okolicznych budynków rządowych. Nie zgodziły się na to odpowiednie władze.

- Nasz plan zakładał krótki, pięciominutowy pokaz fajerwerków. Wszyscy odmawiają. Na każdym kroku napotykamy przeszkody - powiedział Nigel Farage, cytowany przez "The Telegraph".

Przewodniczący Partii Brexit Richard Tice zaapelował, by zgłaszali się do niego właściciele zadaszonych tarasów w okolicy Parliament Square, którzy pozwoliliby organizatorom brexitowej imprezy na odpalenie 20 rakiet.

- Nie zezwalamy na pokazy fajerwerków w parku św. Jakuba z uwagi na ich wpływ na gniazdujące ptactwo i inne zwierzęta żyjące w parku - powiedział rzecznik londyńskich parków królewskich (Royal Parks).

Władze londyńskiego portu oświadczyły, że rozważają wniosek o wydanie zgody na pokaz fajerwerków, jednak wymagałoby to zamknięcia ruchu na rzece, co "zazwyczaj ma miejsce tylko w sylwestra".

Według szacunków organizatorów, na imprezie na Parliament Square brexit będzie świętować ok. 20 tys. osób. Imprezę, której koszt szacowany jest na 100 tys. funtów, sfinansują darczyńcy probrexitowego ruchu "Leave Means Leave". Wstęp będzie darmowy, uczestnicy będą zachęcani do przekazywania datków.

Zaplanowano wystąpienia polityków, komików i muzyków. Organizatorzy chcieliby, by o godz. 22.54 przemówił premier Boris Johnson. Jeśli szef rządu nie pojawi się, Richard Tice ma zacząć skandować "gdzie jest Boris?".

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Downing Street nie podało jeszcze planów premiera na brexitowy wieczór. Sekretarz prasowy szefa rządu poinformował, że Johnson nie ma zamiaru przyjmować zaproszenia Farage'a i występować na brexitowej imprezie.

Nie wiadomo, czy z okazji brexitu zadzwoni Big Ben, dzwon w Wieży Królowej Elżbiety (dawniej Wieży św. Szczepana) należącej do Pałacu Westminsterskiego. Wprawienie go w ruch kosztowałoby 500 tys. funtów. Od 2017 roku, czyli od momentu rozpoczęcia prac renowacyjnych w wieży, 13,7-tonowy dzwon odzywa się jedynie w czasie najważniejszych wydarzeń.

Po tym jak komisja Izby Gmin odrzuciła możliwość wprawienia dzwonu w ruch w momencie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, Johnson na łamach BBC stwierdził, że środki na ten cel można zebrać od Brytyjczyków. Po sugestii szefa rządu zbiórkę rozpoczął deputowany Partii Konserwatywnej Mark Francois.