W Hongkongu stwierdzono jak dotąd 24 przypadki infekcji koronawirusem i jeden przypadek śmiertelny (jeden z dwóch poza Chinami kontynentalnymi, drugi zanotowano na Filipinach).

W Chinach w wyniku koronawirusa zmarło jak dotąd 636 osób. Ponad 30 tysięcy jest zainfekowanych.

Jak czytamy w depeszy Reutersa mieszkańcy Hongkongu, w obawie przed rozwojem epidemii, wykupują papier toaletowy, kluski i ryż, a także mięso i produkty higieniczne (m.in. mydło).

Władze miasta potępiają pogłoski o możliwych brakach w zaopatrzeniu, które spowodowały paniczną reakcję konsumentów. Tymczasem sklepy ograniczają liczbę rolek papieru toaletowego czy paczek ryżu, które może kupić jedna osoba.

W tym tygodniu w Hongkongu doszło też do strajku pracowników ochrony zdrowia, którzy domagają się zamknięcia granicy z Chinami kontynentalnymi. Władze Hongkongu ograniczyły przepływ mieszkańców między miastem a Chinami, ale nie zamknęły całkowicie granicy.

Od soboty wszystkie osoby wjeżdżające do Hongkongu z Chin będą objęte obowiązkową, 14-dniową kwarantanną.

W porcie w Hongkongu stoi też objęty kwarantanną statek wycieczkowy, na którym znajduje się 3600 osób. Na statku stwierdzono 13 przypadków zainfekowania koronawirusem.