Reklama

W Namibii nikt nie umarł

Tylko kilkunastu chorych. Kraj wyłączony na tygodnie. Opozycja unieszkodliwiona. Trwa stan wyjątkowy.
Na ulicy Windhuku. Od tego tygodnia w Namibii maseczki są obowiązkowe w miejscach publicznych

Na ulicy Windhuku. Od tego tygodnia w Namibii maseczki są obowiązkowe w miejscach publicznych

Foto: afp

Stan wyjątkowy przedłużono o pół roku. – To środek radykalny i drakoński – uważa Frank Steffen, redaktor naczelny jedynego niemieckojęzycznego dziennika w Namibii i całej Afryce.

W jego 2,5-milionowym kraju nikt na koronawirusa nie umarł. Ostatnie zakażenie było przed miesiącem, osiem osób wyzdrowiało, osiem jeszcze nie.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama