"W tych niezwkle trudnych czasach obiecuję zrobić wszystko, aby chronić frontowe służby naszego miasta. To obejmuje natychmiastową obniżkę (mojej) płacy" - napisał Khan na Twitterze.

W budżecie Londynu w ciągu najbliższych dwóch lat, w związku ze skutkami epidemii, ma zabraknąć 493 mln funtów, ze względu m.in. na spadek wpływów z podatków.

Khan, który zarabia 152734 funty rocznie wezwał brytyjski rząd do wspierania lokalnych i regionalnych władz w całym kraju ostrzegając, że w londyńskiej policji, straży pożarnej, służbach transportowych będą w innym przypadku potrzebne "znaczące cięcia", które nastąpią "w najgorszym możliwym czasie".

Khan dodał, że londyńczycy zareagowali na epidemią prawidłowo przestrzegając zasad, pozostając w domach i "pomagając ratować życie". "Ale teraz rząd karze ich nową erą oszczędności" - napisał Khan w oświadczeniu.

"Jeśli ministrowie nie zaczną działać, wówczas obecna liczba funkcjonariuszy policji musi być zmniejszona" - ostrzegł dodając, że cięcia będą dotyczyć też straży pożarnej.

Khan, oprócz obniżki swojego wynagrodzenia, zamrozi również wynagrodzenia urzędników najwyższego szczebla, których nominuje bezpośrednio.