Aleksander Łukanin, 64-letni naukowiec z miasta Tomsk został zatrzymany we wtorek po powrocie z Chin, gdzie pracował na lokalnym uniwersytecie - podał założony przez krytyka Kremla, Michaiła Chodorkowskiego, portal MBKh Media.
Powołując się na znajomego naukowca portal poinformował, że do mieszkania Łukanina weszli funkcjonariusze FSB.
Władze Rosji i Chin nie odniosły się do sprawy. E-mail wysłany do Łukanina przez agencję Reutera pozostał bez odpowiedzi.
Zgodnie z rosyjskim prawem, za nielegalne przekazywanie technologii obcym państwom grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Według agencji Interfax, 64-letniemu naukowcowi z Tomska nie postawiono zarzutów ujawniania tajemnic państwowych, za co groziłaby surowsza kara.
To kolejny w ostatnich latach przypadek zatrzymania przez rosyjskie służby naukowca oskarżanego o wyprowadzanie technologii poza granice kraju. W lutym Walery Mitko, szef Arktycznej Akademii Nauk Federacji Rosyjskiej w Petersburgu został zatrzymany, a następnie oskarżony o zdradę stanu. Według śledczych, miał przekazywać stronie chińskiej tajne informacje o systemach hydroakustycznych i sposobach wykrywania okrętów podwodnych. Oskarżony nie przyznał się do winy. Podobnie jak Łukanin, Mitko pracował na uniwersytecie w Chinach.