- Dane są dostępne - podkreślił Andrusiewicz dodając, że Rogalski wykrył nieścisłości posługując się ogólnodostępnymi informacjami.

Andrusiewicz zwrócił przy tym uwagę, że Sanepid jest obecnie przeciążony pracą, a "w związku ze skalą epidemii zawsze mogą zdarzyć się jakieś błędy". - Jesteśmy tylko ludźmi - dodał i podkreślił, że minister zdrowia, Adam Niedzielski, nakazał wyjaśnienie różnicy między danymi MZ a danymi Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia mówił też o stosunkowo niskiej liczbie testów przeprowadzonych w ciągu ostatniej doby (ok. 35,1 tysiąca).

- Minister zdrowia, ani żaden urzędnik w Ministerstwie Zdrowia nie zleca przeprowadzania testów. My wyznaczamy tylko ramy przeprowadzania testów - mówił rzecznik.

Jak dodał mniejsza liczba testów to pokłosie tego, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej zlecają mniej testów ponieważ mają rzadziej kontakt z osobami objawowymi, a tylko takie w Polsce kierowane są na testy.

- Mniej osób objawowych oznacza, że mamy w tym momencie mniejszą transmisję - podkreślił Andrusiewicz.