W rozmowie z Robertem Mazurkiem Dworczyk tłumaczył, dlaczego wstrzymanie lotów z Wielkiej Brytanii do Polski będzie obowiązywać od północy z poniedziałku na wtorek.

- Zapadła decyzja o zawieszeniu lotów w takim terminie, żeby osoby, które już są na lotniskach w Wielkiej Brytanii, mogły przylecieć do kraju - wyjaśnił.

Szef KPRM "sformułowaniem na wyrost" nazwał określenie "narodowa kwarantanna", bo, uzasadniał, wprowadzane są tylko dodatkowe obostrzenia.

Dziś Europejska Agencja Leków ma zatwierdzić do użytku szczepionkę firm Pfizer i BioNTech. Jeśli tak się stanie, pierwsza partia preparatu ma dotrzeć do Polski 26 grudnia. Jak zapowiedział Dworczyk, 27 grudnia zostanie zaszczepionych pierwszych 10 tysięcy osób z grupy "0".

Polityk zapewnił, że przygotowane są już punkty, w których może się zaszczepić 93 proc. populacji. Powiedział również, że nadzieje, ze pandemię uda się szybko opanować okazały się płonne, a opracowane modele wskazują, że trzeci etap pandemii staje się coraz bardziej realny.

Nowe obostrzenia, które zaczną obowiązywać w Polsce po świętach, zostaną wprowadzone na podstawie rozporządzenia, które zostanie opublikowane dziś.

Polityk pytany był także o kolejne 2 mld zł, które zostały przeznaczone w budżecie dla mediów publicznych.

- Będziemy konsekwentnie stali na stanowisku, że media publiczne w Polsce są potrzebne. Budżet państwa musi uwzględniać ich funkcjonowanie. (...) To nie jest do końca widzimisię polityczne - stwierdził.