Czy Polska jest przygotowana na 100 proc. do akcji szczepień przeciw koronawirusowi? - Na 100 proc. to nigdy człowiek nie jest przygotowany, ale szczęśliwie zaczynamy szczepienie etapami, ponieważ nie będziemy mieli szczepionki natychmiast dla wszystkich. Patrzę na listę dostaw, czas dostaw - trzeba będzie, z punktu widzenia przeciętnego człowieka, poczekać - powiedział prof. Andrzej Horban w Radiu Zet.
Czytaj także:
Gowin: Nie ma powodów do paniki, sytuacja jest pod kontrolą
Dopytywany, czy "przeciętny człowiek" w Polsce będzie mógł liczyć na dostęp do szczepionki w połowie 2021 r., główny doradca premiera ds. walki z COVID odparł: - Tego jeszcze nie wiemy.
Zwrócił uwagę, że "w tej chwili jest na rynku jedna szczepionka" i dodał, że w ciągu najbliższych tygodni będą następne, zatem "będziemy mogli szczepić większą liczbę osób".
- Zaczynamy od osób najstarszych, bo najbardziej narażonych na śmierć - tłumaczył.
Prof. Horban powiedział, że nie przeżywa 25 proc. osób w wieku powyżej 80 lat, zakażonych wirusem SARS-CoV-2. - W związku z tym szczepienie jest dla nich środkiem ratującym życie - podkreślił. Dodał, że odsetek zgonów spada wraz ze spadkiem wieku.
Horban: Bezwzględnie zalecam szczepienia
- Te 5 proc. (populacji - red.), które prawdopodobnie nie odpowie (na szczepionkę - red.) - my jeszcze do końca tego nie wiemy, ale powiedzmy, że nie odpowie - będzie nadal wrażliwe, w związku z tym należy szczepić osoby młodsze po to, żeby zahamować transmisję wirusa w społeczeństwie - powiedział Andrzej Horban.
- Jeżeli nam się uda do lata przynajmniej zaszczepić wszystkich, którzy mają lat 60 i powyżej, to już jesteśmy bliscy celu zniesienia 95 proc. tzw. obostrzeń albo zaleceń, albo restrykcji. Zapomnimy prawdopodobnie o czymś takim jak maski - oświadczył.
Pytany, czy zaleca, by szczepić się na COVID, prof. Horban stwierdził: - Bezwzględnie zalecam szczepienia.
"Dopiero będziemy wiedzieli za czas jakiś, jaki będzie odsetek tych ciężkich powikłań"
Główny doradca premiera ds. walki z COVID odniósł się też do tematu obaw o możliwość wystąpienia niepożądanych efektów podania szczepionki. Powiedział, że gdy stosuje jakiś lek, zawsze sprawdza "charakterystykę produktu leczniczego" i możliwe efekty uboczne.
- Należy być zawsze ostrożnym i wiedzieć, że cokolwiek podamy, może mieć objawy uboczne - podkreślił. Zaznaczył, że należy porównać korzyści z zastosowania danego preparatu i możliwe działania niepożądane.
- Niestosowanie szczepionki, zwłaszcza w tych grupach, o których rozmawialiśmy (u osób starszych - red.), prowadzi do ciężkiej choroby, uszkodzenia narządu oddechowego, a u niektórych do śmierci - powiedział dodając, że w tym kontekście należy rozpatrywać wybór między szczepieniem a nieszczepieniem się.
Prof. Andrzej Horban mówił w Radiu Zet, że po podaniu szczepionki mogą występować: ból w miejscu szczepienia, zaczerwienienie, stan podgorączkowy, uczucie rozbicia. - To nie jest objaw uboczny, to typowe objawy wynikające z tego, że układ immunologiczny reaguje na podaną mu substancję w sposób taki, jaki byśmy sobie życzyli - zaznaczył.
Zdaniem prof. Horbana, na podstawie dotychczasowych badań nad szczepionkami na koronawirusa "już można powiedzieć, że te objawy ciężkie niepożądane, prowadzące też do jakichś ciężkich chorób, jeżeli w ogóle są, są bardzo rzadkie".
- Tak Bogiem a prawdą, my dopiero będziemy wiedzieli za czas jakiś, jaki będzie odsetek tych ciężkich powikłań, bo nawet jeżeli ktoś - załóżmy - w trakcie podawania szczepionek dostanie zapalenia mózgu, to może to być spowodowane szczepionką, ale również może być spowodowane jakąś inną przyczyną - powiedział Horban.
Dopytywany o kwestię zapalenia mózgu dodał, że teoretycznie może do niego dojść, ale "jeżeli na 40 tys. osób zaszczepionych w tej chwili nie było żadnej takiej osoby, to można się spodziewać statystycznie, te przypadki będą rzadkie". - Z tego zapalenia mózgu wychodzi się całkiem pięknie i bez powikłań - w przeciwieństwie do COVID-u - podkreślił doradca premiera.