Amerykańskie media informują, że w ubiegłym tygodniu dwa owczarki niemieckie należące do Joe i Jill Bidenów zostały odesłane z Białego Domu. Zwierzęta trafiły do domu pary prezydenckiej w Delaware.

Czytaj także:
Siedem dawek szczepionki Pfizera z jednej fiolki. Nowa strzykawka

Decyzja w sprawie miejsca pobytu czworonogów zapadła po tym, jak trzyletni pies o imieniu Major pogryzł jednego z ochraniających prezydenta agentów Secret Service. Stan zdrowia mężczyzny ani szczegóły zajścia nie zostały ujawnione, a Biały Dom nie odniósł się do sprawy.

Według CNN, Major w przeszłości zachowywał się agresywnie - warczał i szczekał oraz wskakiwał na członków personelu zatrudnionego w siedzibie prezydenta.

Owczarki Major i trzynastoletni Champ przebywały na terenie Białego Domu od stycznia.

Przed miesiącem w wywiadzie dla stacji Jill Biden mówiła, że stara się oswoić zwierzęta z nowym miejscem pobytu. Według jej relacji, psy nie były przyzwyczajone do jazdy windą. - Koncentrowałam się na tym, by uspokoić nasze psy i zapanować nad nimi - zaznaczała pierwsza dama USA.