- Za wcześnie, aby mówić o tendencji. To jest tendencja, która może się utrzymać w zależności od tego jak my będziemy się zachowywać w najbliższym czasie - zaznaczył
- Po świętach możemy mieć sytuację, w której te wzrosty będą nadal postępować - ostrzegł rzecznik resortu zdrowia.
- Trudną sytuację nadal mamy w woj. śląskim, wielkopolskim, dolnośląskim - wyliczał Andrusiewicz. Z kolei - jak mówił - w woj. warmińsko-mazurskim "mamy kolejny dzień spadków - dziś na poziomie 5 proc".
- Sytuacja w szpitalach nadal jest niedobra. Nadal mamy 75 proc. obłożenia łóżek szpitalnych (dla chorych na COVID-19 - red.). Mamy w granicach 77 proc. obłożenia łóżek respiratorowych (dla chorych na COVID-19 - red.). To nadal jest bardzo dużo - mówił rzecznik resortu zdrowia.
- To nie jest tak, że będzie nam zaraz spadał wskaźnik hospitalizacji. Wskaźnik hospitalizacji w najbliższych dniach, tygodniach może nam rosnąć - mówił dodając, że zakażeni koronawirusem, u których choroba przebiega na tyle ostro, że wymaga to hospitalizacji, trafiają do szpitala ok. tygodnia po zakażeniu.
Andrusiewicz apelował też, aby w święta "nie siedzieć z gorączką, dusznością w domu". - Jeśli zlekceważymy z uwagi na święta to co się będzie działo z naszym stanem zdrowia, to możemy do tego zdrowa nie powrócić - stwierdził.