Moskiewski sąd ma w ciągu kilku dni, na wniosek prokuratury, zakazać działalności Fundacji Antykorupcyjnej Nawalnego, w związku z uznaniem jej za "organizację ekstremistyczną".

Takie orzeczenie sądu umożliwi władzom aresztowania i zatrzymania osób działających w ramach Fundacji i blokowanie ich kont bankowych jedynie za to, że aktywnie angażowali się w działania Fundacji.

Leonid Wołkow, jeden z bliskich współpracowników Nawalnego zapowiedział, że niezależnie od orzeczenia sądu, osoby tworzące Fundację Antykorupcyjną będą kontynuować swoją pracę, w tym śledztwa dotyczące przypadków korupcji, w którą zamieszani są przedstawiciele rosyjskich władz.

- Nie poddamy się - zapowiedział Wołkow, który przebywa obecnie na Litwie.

Nawalny odsiaduje wyrok dwóch i pół roku więzienia w związku z wyrokiem za zdefraudowanie środków finansowych. Opozycjonista utrzymuje, że wyrok w jego sprawie ma charakter czysto polityczny.

We wrześniu w Rosji odbędą się wybory do Dumy. Stronnicy Nawalnego nawołują do popierania w nich tych kandydatów spoza rządzącej partii Jedna Rosja, którzy mają największe szanse na pokonanie kandydatów z partii Władimira Putina.