Łącznie na całym świecie liczba przypadków koronawirusa przekroczyła 500 tys. Z powodu choroby zmarło niemal 24 tys. osób.
Najwięcej zakażonych od czwartku jest w Stanach Zjednoczonych. Liczba osób z dodatnim wynikiem testu na obecność koronawirusa to ponad 81 tys. Mniej zakażonych było w Chinach.
W USA z powodu koronawirusa zmarło ponad 1100 osób. Najwięcej, ponad 8,2 tys. ofiar odnotowano we Włoszech.
Od grudnia, gdy wybuchła epidemia, do zdrowia wróciło ponad 117 tys. osób.
W Polsce liczba zakażonych to 1221. Zmarło 16 pacjentów.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
