Były minister sportu przyznał w rozmowie z AFP, że testy na obecność niedozwolonych środków nie są obecnie przeprowadzane, ale WADA i krajowe agencje antydopingowe posiadają inną broń, którą mogą wykorzystać w walce z dopingiem.
Kanada i Rosja podały do publicznej wiadomości, że zawiesiły swoje programy testów, a brytyjski organ antydopingowy znacznie ograniczył ich liczbę.
- COVID-19 nie powoduje, że sportowy mogą oszukiwać - powiedział Witold Bańka. - Nie powinni czuć, że jest to czas na oszukiwanie. W przeciwnym razie, agencje antydopingowe użyją swojej broni, by ich złapać - dodał.
- Jest paszport biologiczny. To bardzo użyteczne narzędzie - kontynuował. Szef WADA podkreślił jednocześnie, że kontrola dopingu nie jest obecnie tak ważna jak życie ludzie.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
