Według USA wybory w Iranie nie były ani wolne, ani uczciwe.

Rzecznik Departamentu Stanów oświadczył w poniedziałek, że wyniki wyborów wygranych przez Ebrahima Raisiego były "sfabrykowane". Dodał, że USA podtrzymują stanowisko, iż wybory te nie były ani wolne, ani uczciwe.

- Uważamy takie stanowisko za mieszanie się w nasze wewnętrzne sprawy, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym i co odrzucamy - skomentował te słowa rzecznik irańskiego rządu, Ali Rabiei, cytowany przez irańskie media państwowe.

- Amerykański rząd nie pełni roli, która dawałaby mu prawo do wyrażania swoich poglądów na temat procesu wyborczego w Iranie, czy w jakimkolwiek innym kraju - dodał Rabiei.

Raisi, uważany za przedstawiciela irańskich twardogłowych, w ostatnim czasie nadzorował irański wymiar sprawiedliwości. Jest objęty przez USA sankcjami za udział w naruszaniu praw człowieka.

Frekwencja wyborcza w wyborach prezydenckich w Iranie, w których nie mogło wziąć udziału wielu opozycyjnych polityków (nie dopuszczono ich do startu), wyniosła zaledwie 48,8 proc. co było rekordowo niskim wynikiem. 3,7 mln głosujących oddało w wyborach głosy nieważne.