Rząd ma nadzieję, że 10-letnia pożyczka może częściowo pokryć tegoroczny deficyt budżetu.

Mołdawia poszukuje zewnętrznego finansowania w celu wsparcia swojej gospodarki, która ucierpiała z powodu pandemii koronawirusa.

- Orzeczenie sądu jest ostateczne i nie może zostać zaskarżone - powiedziała prezes Sądu Konstytucyjnego, Domnica Manole.

Pożyczka była krytykowana przez prozachodnią opozycję. Politycy twierdzili, że umowa stanowi długoterminowe zagrożenie, ponieważ w dokumencie znalazły się niejasne zapisy.

Uważają również, że motywacją Rosji w udzieleniu kredytu jest wsparcie przyjaznego Moskwie prezydenta Igora Dodona, który jeszcze w tym roku planuje zapewnić sobie drugą kadencję.

Dodon potępił "cyniczną" decyzję Trybunału Konstytucyjnego, mówiąc, że będzie ona miała negatywny wpływ na pracowników, emerytów, system opieki zdrowotnej, środowisko biznesowe i całą gospodarkę.

Mołdawia jest jednym z najbiedniejszych krajów Europy. Do tej pory odnotowano tam ponad 4600 zakażeń koronawirusem i 145 zgonów.