Hatami poinformował o nowych rakietach wchodzących do arsenału irańskiej armii w wystąpieniu transmitowanym przez telewizję.

Wystąpienie ministra jest jawnym dowodem na ignorowanie przez Teheran wezwań Waszyngtonu, który domaga się, by Iran wstrzymał program rozwoju broni rakietowej.

- Rakieta ziemia-ziemia, nazwana "męczennik Kasem Sulejmani", ma zasięg 1400 km, a rakieta manewrująca nazwana "męczennik Abu Mahdi", ma zasięg ponad 1000 km - podkreślił Hatami.

Zarówno Sulejmani, dowódca brygady Al-Kuds, jeden z czołowych przedstawicieli irańskiej elity władzy, jak i dowódca irackich milicji, Abu Mahdi al-Muhandis zginęli na początku stycznia w ataku amerykańskiego drona, do którego doszło na terytorium Iraku.

USA uważały Sulejmaniego za osobę odpowiedzialną m.in. za koordynowanie wielu ataków terrorystycznych, których celem byli amerykańscy żołnierze stacjonujący na Bliskim Wschodzie.

W odpowiedzi na zabicie Sulejmaniego Iran ostrzelał bazy wojskowe w Iraku, w których stacjonują amerykańscy żołnierze. W ataku tym nie zginął żaden żołnierz USA.