Władze Korei Południowej alarmują, że ognisko zakażeń koronawirusem, jakie znajduje się obecnie na terenie obszaru metropolitalnego Seulu, może się rozszerzać po tym jak w ubiegłym tygodniu tysiące osób uczestniczyły w wiecu organizowanym przez konserwatywne grupy polityczne.
Wiele wykrywanych obecnie zakażeń dotyczy członków jednego z kościołów, którzy uczestniczyli w wiecu.
- Sytuacja jest bardzo poważna - przyznaje wiceminister zdrowia Kim Gang-lip.
Od ośmiu dni liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wykrywanych w Korei Południowej w ciągu doby przekracza 100.
Rząd stara się ustalić personalia wszystkich uczestników wiecu, a także nazwiska kierowców, którzy przywieźli na wiec osoby spoza Seulu.
Jak dotąd udało się pozyskać lokalizację telefonów komórkowych co najmniej 12 tysięcy osób, które w czasie wiecu znajdowały się w pobliżu miejsca, w którym wiec się odbywał.
W związku z wzrostem liczby zakażeń w Seulu i w sąsiadujących z nim miastach wprowadzono na powrót liczne obostrzenia - zakazano organizowania dużych zgromadzeń publicznych, zamknięto kluby nocne, bary karaoke i kafejki internetowe, a także zakazano organizowania uroczystości religijnych w kościołach.