Wcześniej telewizja CNN poinformowała o zatrzymaniu podejrzanego. Miano go zidentyfikować na podstawie nagrań monitoringu. Wkrótce potem i policja, i źródła rządowe zdementowały tę wiadomość.
Sprostowano, że śledczy są na etapie "końcowej identyfikacji".
Niektóre stacje twierdzą, że podczas dzisiejszej konferencji prasowej (około 23 czasu polskiego) na konferencji FBI przedstawi jednak potencjalnego podejrzanego.
Jak dotąd śledczy przeanalizowali setki dowodów, poczynając od filmów nagranych telefonami komórkowymi, po odłamki wyjętych z ciał rannych i ofiar.
Dochodzenie objęło także pozostałości po bombach. Materiały wybuchowe i odłamki metalu zostały umieszczone w szybkowarach i w czarnych foliowych workach. Identyfikacji dokonano na podstawie dwóch nagrań z kamer w pobliżu miejsca drugiego wybuchu Właśnie mężczyznę niosącego taki worek w kierunku miejsca wybuchu utrwaliło nagranie z kamery jednego z pobliskich domów towarowych.
Wcześniej źródła informowały, że przykrywki od szybkowarów, z których skonstruowano bomby, znaleziono na dachu szkoły niedaleko mety maratonu.
Ewakuacja sądu
Siły bezpieczeństwa ewakuowały po południu budynek sądu w Bostonie - podała agencja Reutera, powołując się na świadków. Budynek musieli opuścić wszyscy pracownicy oraz dziennikarze.
Służby porządkowe nakazały również oddalić się od budynku ludziom zebranym na ulicy.
Nie podano powodów ewakuacji ani żadnych dodatkowych informacji.
Zamieszanie informacyjne w Bostonie