O'Brien przestrzegał jednocześnie Chiny przed próbami zajęcia Tajwanu siłą podkreślając, że desant morski to operacja bardzo trudna.

Doradca Trumpa mówił, że rozbudowa chińskiej floty ma dać Chinom m.in. możliwość "wyparcia USA z rejonu zachodniego Pacyfiku" i przeprowadzenia desantu morskiego na Tajwan.

O dużym desancie morskim O'Brien mówił, że "to nie jest łatwe zadanie". - Jest też dużo niejasności co do tego jak USA zareagowałyby na atak Chin na Tajwan - dodał pytany o to jakie opcje miałby Waszyngton w takiej sytuacji.

O'Brien nawiązał do faktu, że USA nie zadeklarowały jednoznacznie czy zdecydowałyby się na interwencję wojskową, gdyby Chiny zajęły Tajwan uznawany przez Pekin za zbuntowaną prowincję.

Formalnie USA nie utrzymują relacji dyplomatycznych z Tajwanem.

O'Brien apelował też do władz Tajwanu, by te wydały więcej na swoją obronę.

- Nie można wydawać 1 proc. PKB, co Tajwan robi, 1,2 proc. na obronę i liczyć, że odstraszy się Chiny, które przeprowadzają największą rozbudowę armii od 70 lat - podkreślił.

Jak mówił Tajwan musi "przekształcić się w jeżozwierza". - Lwy nie lubią jeść jeżozwierzy - dodał.