Rzeczpospolita: Elżbieta II bije dzisiaj rekord królowej Wiktorii, jeśli chodzi o długość panowania. Rodzina królewska w Wielkiej Brytanii jest bardzo popularna. We wszystkich europejskich monarchiach rody panujące cieszą się szacunkiem?

Prof. Grzegorz Kucharczyk: Wielka Brytania nie jest wcale wyjątkiem, wystarczy spojrzeć na państwa skandynawskie. Rodziny królewskie w Danii, Szwecji czy Norwegii cieszą się dużym szacunkiem. A większe zainteresowanie światowych mediów brytyjską rodziną królewską jest spowodowane tym, że Wielka Brytania jest jedyną monarchią europejską, która ma status mocarstwa.

Czy któraś europejska rodzina królewska nie cieszy się sympatią obywateli?

Dobrym przykładem jest Hiszpania. Gdy wybuchły ostatnie skandale wokół członków tamtejszej rodziny królewskiej, wiele osób odwróciło się od monarchii. Ale nie dramatyzujmy. Kilkanaście lat temu Wielka Brytania też przez taki kryzys przechodziła. O konfliktach między księżną Dianą a Elżbietą II było bardzo głośno. To szkodziło wizerunkowi rodziny królewskiej. Dzisiaj natomiast sytuacja jest inna. Ale pamiętajmy też, że zainteresowanie mediów i zwykłych ludzi szczegółami życia członków rodzin królewskich jest porównywalne z tym, jakim cieszą się celebryci – jest ulotne.

Czy skandale mogą więc zaszkodzić monarchii?

Dla zwolenników republiki będzie to dodatkowy argument na rzecz likwidacji monarchii. Ale skandale, z którymi mieliśmy do czynienia w Hiszpanii, nie są początkiem ogólnego kryzysu monarchii. Klasa polityczna i społeczeństwo nie dojdą nagle do wniosku, że z królem już im nie po drodze. A i monarchie z kryzysami potrafią sobie radzić. W Hiszpanii znaleziono prosty sposób – król Juan Carlos złożył abdykację i nastał nowy władca Filip.

Monarchowie potrzebują poparcia ludzi?

Bez tego nie sposób panować. Przez wieki monarchia opierała się na szacunku do władcy. Dziś jest on być może jeszcze ważniejszy niż kiedyś.

Dlaczego?

Obecni monarchowie w Europie nie rządzą, lecz panują. A nie da się panować, będąc pogardzanym czy wyśmiewanym. Rekord długości panowania, który bije dziś Elżbieta II, jest dowodem na to, że szacunek dla tej monarchii jest trwały. Królowa, nie posiadając realnych instrumentów władzy, cieszy się zdecydowanie większym zaufaniem społecznym niż dowolny premier, który zasiadał bądź zasiada na Downing Street 10.

— rozmawiała Agnieszka Kalinowska