Rz: Dokładnie dziesięć lat temu zmarł Vladimir Volkoff, francuski pisarz pochodzący z rodziny emigrantów rosyjskich, autor „Montażu", kultowej powieści, w której opisał metody działania sowieckich służb specjalnych. Czytał pan tę książkę?
Krzysztof Rak: Oczywiście, choć przyznam, że przeczytałem ją trochę późno. Wcześniej czytałem wiele innych książek o tej tematyce, więc „Montaż" Volkoffa był dla mnie jedynie dopełnieniem wiedzy.
Skąd się wzięły sowieckie służby specjalne?
Bolszewicy, żeby rządzić, stworzyli komórkę terroryzującą społeczeństwo, słynną Czeka. Jednym z jej twórców był Feliks Dzierżyński. Z czasem struktura służb się rozrastała i... przekształcała się – instytucje często zmieniały nazwy, były dzielone, reorganizowane itd. Służby specjalne w Związku Sowieckim były, obok partii komunistycznej, jednym z podstawowych filarów systemu – zarządzały społeczeństwem. Ludzi związanych ze służbami można liczyć w milionach.
A po co tak często reorganizowano służby?