Merkel poparła wezwania do zaostrzenia zasad lockdownu w Niemczech, co oznaczałoby np. zamknięcie sklepów po świętach Bożego Narodzenia.

Kanclerz Niemiec przekonywała, że same szczepionki nie zmienią w sposób istotny przebiegu epidemii w Niemczech w pierwszym kwartale 2021 roku.

Największa gospodarka Europy od sześciu tygodni jest objęta częściowym lockdownem, który zatrzymał wykładniczy wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Niemczech, ale liczba dobowych zakażeń wciąż jest w Niemczech wysoka i nie spada poniżej 10 tysięcy.

Merkel w Bundestagu wzywała, by władze landów kierowały się wytycznymi przedstawianymi przez naukowców, którzy wzywają do dalszej redukcji liczby kontaktów społecznych.

- Byłoby dobrze, gdybyśmy poważnie traktowali to, co mówią naukowcy - powiedziała.

Zgodnie z niemieckim prawem wprowadzanie kolejnych obostrzeń spoczywa na rządach landów. Merkel od dawna apeluje o zaostrzenie reżimu kwarantanny w Niemczech, czemu sprzeciwiają się władze zwłaszcza tych landów, które są lżej doświadczone przez pandemię.

Merkel uważa też, że szkoły powinny przedłużyć ferie do 10 stycznia lub prowadzić naukę zdalną do tego czasu.