Granice zdecydowała się zamknąć Francja, po odkryciu w Wielkiej Brytanii nowego, szybko przenoszącego się wariantu koronawirusa.

Zamknięcie granicy spowodowało, że na Wyspach zostali kierowcy ciężarówek, uziemieni z powodu wstrzymania przepraw przez kanał La Manche i zamknięcie tunelu.

Mimo zawartej wczoraj umowy między Paryżem i Londynem o otwarciu granic dla transportu, ciężarówki nadal stoją w hrabstwie Kent.

Kierowcy będą mogli wyjechać z Wielkiej Brytanii po przejściu testów, tymczasem zostali skierowani na parking lotniska w Manston.

Dziś rano zgromadzeni w porcie w Dover kierowcy starli się z miejscową policją. Domagają się zezwolenia na wyjazd z Wielkiej Brytanii.

Tymczasem może to być możliwe nawet dopiero za kilka dni. O wyjeździe będzie bowiem decydować nie wynik szybkiego testu, ale testu PCR, badanego w laboratoriach, na którego wynik trzeba czekać dobę.

Rozwiązanie sytuacji opóźnia dodatkowo fakt, że nie zostały jeszcze zorganizowane punkty, w których kierowcy mogliby poddać się testom.

Kilka minut po 11 Ambasada RP w Londynie poinformowała, że testy dla kierowców już się rozpoczęły.