Daniłow mówił o tym na briefingu po spotkaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w Charkowie.

- Nie możemy tego zrobić, bo ponosimy odpowiedzialność za ludność cywilną, która się tam znajduje. Jeśli wojska przejdą do ofensywy, można sobie wyobrazić, ile osób może zginąć w czasie takiej operacji - powiedział Daniłow.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony podkreślił, że „życie ludzkie jest dla najwyższą wartością”, więc Ukraina nigdy nie zdecyduje się na rozwiązanie siłowe.

Czytaj więcej

USA: Inwazja Rosji na Ukrainę możliwa w każdej chwili. Biały Dom wzywa Amerykanów do pilnej ewakuacji

Jednocześnie Daniłow wyraził nadzieję, że wszystkie okupowane terytoria wrócą do Ukrainy. „Czy terytoria obwodu ługańskiego i donieckiego wrócą do domu? Czy Krym wróci? Czy wrócą? To tylko kwestia czasu” - powiedział.

Zachodni analitycy i komentatorzy rozważają kilka możliwych opcji rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jedną z możliwości jest eskalacja sytuacji w Donbasie.

Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Wałerij Załużny wielokrotnie powtarzał, że scenariusz siłowy powrotu okupowanych terytoriów Donbasu i Krymu do Ukrainy nie był rozważany i nie jest przygotowywany.