Do tragicznego wydarzenia doszło podczas festiwalu Feria del Angel w mieście Teruel w Aragonii, podczas transmitowanej przez telewizję korridy.
Zawodowy matador, 29-letni Victor Barrio, toczył walkę z ponadpółtonowym (529 gg) bykiem o imieniu Manos. Zwierzę wzięło go na rogi, przebijając klatkę piersiową, a już powalonego na ziemię stratowało. Całe zdarzenie pokazała na żywo telewizja.
Matadorowi natychmiast pospieszyli na pomoc toreadorzy, którzy odgonili rozwścieczonego byka, ale Barrio odniósł tak poważne obrażenia, że nie udało się go uratować.
Barrio to pierwszy matador, który zginął w walce z bykiem od 1985 roku, kiedy w takich samych okolicznościach śmierć poniósł Jose Cubero.
Choć korridy są coraz częściej krytykowane i w wielu regionach Hiszpanii władze zabroniły ich urządzania, wciąż cieszą się dużą popularnością.
Po tragedii festiwal został zamknięty. Śmierć matadora ponownie rozpętała dyskusję nad sensem podobnych walk, w których zwierzę, nawet jeśli wygra z matadorem, zwykle jest zabijane. Wielu internautów, choć współczuje rodzinie matadora, kibicuje bykom.