Reklama

Po ataku Würzburgu: Niemcy nie chcą bać się jak Francuzi

W Würzburgu ranne zostały cztery osoby, a nie jak w Nicei zabite 84. Ale logika ataku była taka sama.
Tak niedługo przed atakiem wyglądał afgański uchodźca spod Würzburga - twierdzi powiązana z tzw. Pań

Tak niedługo przed atakiem wyglądał afgański uchodźca spod Würzburga - twierdzi powiązana z tzw. Państwem Islamskim agencja Amak. Jej zdaniem nazywał się Mohamed Rijad.

Foto: AFP

17-letni uchodźca z Afganistanu w poniedziałek późnym wieczorem wsiadł do regionalnego pociągu na stacji Ochsenfurt, w bawarskim miasteczku, w którym od dwóch tygodni mieszkał z rodziną zastępczą. W wagonach znajdowało się o tej porze nie więcej niż 25–30 osób. Gdy kurs zbliżał się ku końcowemu przystankowi w Würzburgu, nastolatek nagle wyciągnął nóż i siekierę i rzucił się w kierunku rodziny turystów z Hongkongu. Z okrzykiem na ustach „Allahu akbar" („Bóg jest wielki), ciężko ranił cztery osoby (dwie we wtorek wciąż walczyły o życie), po czym wyskoczył z pociągu.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama